Roman Bratny to postać jak z szekspirowskiego dramatu - rozdarta - mówi PAP Emil Marat, autor książki "Bratny. Hamlet rozstrzelany". "Podczas pracy zdałem sobie sprawę, że jest to człowiek dużo bardziej skomplikowany niż mogłoby się wydawać"
To jest przedstawienie o uwikłaniu dziennikarzy w sieć stosunków i zależności z władzą. To spektakl o kolesiostwie, łapówkarstwie, o donosicielstwie w czasach PRL-u - mówi PAP Cezary Żak, reżyser "Ciemnego grylażu". Premiera w niedzielę w Och-Teatrze.
60 lat temu, 14 marca 1964 r., Antoni Słonimski doręczył do Urzędu Rady Ministrów podpisany przez 34 przedstawicieli polskiego życia literackiego i kultury, będący sprzeciwem wobec polityki kulturalnej prowadzonej przez władze PRL, m.in. ograniczania wolności słowa.
12 marca 1956 roku w Moskwie zmarł Bolesław Bierut. „Pojechał w futerku, przyjechał w kuferku” – drwiła ulica. „Zmarł w samą porę. Jego śmierć umożliwiła triumfalny powrót do władzy Gomułki” – spuentował historyk Andrzej Garlicki.
Od 1981 r. związek dysponował dwoma, „konkurencyjnymi” agencjami prasowymi – Agencją Prasową „Solidarność” oraz utworzonym kilka miesięcy później przy Krajowej Komisji Porozumiewawczej Biurem Informacji Prasowej „Solidarności”. Solą w oku peerelowskich władz była szczególnie ta pierwsza.
8 marca 1968 r. na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego odbył się wiec protestacyjny w związku ze zdjęciem przez władze komunistyczne wystawianych w Teatrze Narodowym "Dziadów" oraz relegowaniem z uczelni Adama Michnika i Henryka Szlajfera. Stało się to początkiem tzw. wydarzeń marcowych, czyli buntu młodzieży, a jednocześnie kryzysu politycznego związanego z walką frakcyjną wewnątrz PZPR, rozgrywaną w atmosferze antysemickiej i antyinteligenckiej propagandy.
Spotkanie pod tablicą pamiątkową na Dworcu Gdańskim, uroczystości rocznicowe na kampusie przy Krakowskim Przedmieściu oraz pokaz filmu "Marzec '68" w Muzeum POLIN - to część z organizowanych w Warszawie wydarzeń upamiętniających 56. rocznicę Marca '68.
Wiedzieliśmy, że nie zmienimy PRL-u, póki istnieje Związek Radziecki, ale chcieliśmy go choć trochę poprawić, bo przecież mieliśmy w nim spędzić całe życie – tak o Marcu ’68 i o jego dziedzictwie mówi PAP Teresa Bogucka.