B. szef MSW gen. Czesław Kiszczak jest bezterminowo niezdolny do udziału w procesie za przyczynienie się do śmierci górników z kopalni "Wujek" w grudniu 1981 r. - uznali biegli lekarze. Teraz Sąd Okręgowy w Warszawie zawiesi jego proces - podał rzecznik sądu.
Ojcowski Park Narodowy – obok Skarbu Państwa i starosty krakowskiego - będzie występował jako pozwany w procesie o zwrot rodzinie Czartoryskich kilkudziesięciu działek, wchodzących w jego skład, m.in. zabytkowych willi i ruin zamku w Ojcowie.
Obrona chce zwrotu do IPN sprawy gen. WP Floriana Siwickiego i gen. SB Władysława Ciastonia, oskarżonych o bezprawne powołanie w stanie wojennym działaczy NSZZ "Solidarność" na ćwiczenia wojskowe. Przeciw są poszkodowani i IPN. Sąd podejmie decyzję w środę.
Ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia sąd w Jarosławiu zawiesił we wtorek proces byłego szefa UB w tym mieście. IPN zarzuca Łukaszowi K. popełnienie 197 zbrodni komunistycznych od 11 maja 1946 r. do marca 1948 r. Sąd oparł się na opinii biegłego kardiologa, który stwierdził, że oskarżony nie jest w stanie uczestniczyć w procesie. Prokurator wnioskował o powołanie zespołu biegłych w tej sprawie. Jednak sąd przychylił się do argumentacji adwokata Łukasza K., który stwierdzi, że opinia tego jednego biegłego jest wystarczająca.
Już tylko trzech oskarżonych pozostało w warszawskim procesie ws. "sprawstwa kierowniczego" masakry robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 r.: ówczesny wicepremier Stanisław Kociołek oraz dwaj dowódcy oddziałów wojska Mirosław Wiekiera i Bolesław Fałdasz.
Poeta i pisarz Jarosław Marek Rymkiewicz ma przeprosić wydawcę "Gazety Wyborczej" i wpłacić 5 tys. zł na cel społeczny za słowa m.in., że redaktorzy "GW" nienawidzą Polski i chrześcijaństwa jako "duchowi spadkobiercy Komunistycznej Partii Polski".
Warszawski sąd wojskowy umorzył w środę z powodu przedawnienia postępowania wobec b. zastępcy naczelnego prokuratora wojskowego z lat stalinizmu 94-letniego Kazimierza G. i b. śledczego Informacji Wojskowej Tadeusza J. IPN zapowiedział już w tej sprawie apelację.
27 marca ma zostać ogłoszony wyrok w cywilnym procesie, który polonijny biznesmen Jan Kobylański wytoczył szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu za nazwanie go "antysemitą i typem spod ciemnej gwiazdy". Kobylański domaga się m.in. wpłaty 20 tys. zł na Ruch Obrony Życia.
Kolejny proces za nazwanie agentem "Bolkiem" wytoczył Krzysztofowi Wyszkowskiemu Lech Wałęsa. Były prezydent domaga się przeprosin i 30 tys. zł na cele charytatywne. Były działacz Wolnych Związków Zawodowych mówi, że Wałęsa chce go "puścić w skarpetkach".