Kilka tysięcy dokumentów z lat 1945-1989 znalezionych w Koszalinie w piwnicy Jerzego M., byłego oficera zwiadu Wojsk Ochrony Pogranicza, a także dziewięciu innych lokalizacjach, zaprezentowali prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej. Są to m.in. teczki osobowe 15 tajnych współpracowników.
Kilka tysięcy dokumentów Zwiadu WOP, Akademii Spraw Wewnętrznych, UBP, UB odzyskał IPN. Wśród nich są materiały dotyczący ucieczki obywateli NRD przez Polskę do Skandynawii oraz materiały dotyczące uprowadzenia samolotu AN-2 w roku 1983 – poinformował zastępca prezesa instytutu Karol Polejowski.
Kilka tysięcy dokumentów Zwiadu Wojsk Ochrony Pogranicza, Akademii Spraw Wewnętrznych, Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego i Służby Bezpieczeństwa odzyskał IPN. Były one ukryte w jednym z prywatnych domów – poinformował IPN.
Bielski sąd okręgowy podtrzymał we wtorek wyrok pierwszej instancji, który skazał za zbrodnie komunistyczne Andrzeja W. na 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. Obrona zapowiedziała kasację. Andrzej W. przez wiele lat był wiceprezesem Polskiego Związku Narciarskiego.
Bielski sąd okręgowy rozpatrzy we wtorek apelację b. wiceprezesa Polskiego Związku Narciarskiego Andrzeja W. W listopadzie ub.r. cieszyński sąd rejonowy uznał, że były działacz popełnił zbrodnie komunistyczne i skazał go na 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok.
Były wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego Andrzej W. odwołał się od wyroku cieszyńskiego sądu rejonowego, który skazał go za to, że jako oficer WOP dopuścił się zbrodni komunistycznej – dowiedziała się w poniedziałek PAP w bielskim sądzie okręgowym.
Karę 14 mies. więzienia w zawieszeniu na rok wymierzył we wtorek cieszyński sąd rejonowy b. wiceszefowi Polskiego Związku Narciarskiego Andrzejowi W. Jako oficer WOP dopuścił się zbrodni komunistycznej. Wytwarzał m.in. fikcyjne dokumenty współpracy z tą formacją.
„Tam za górą jest granica” - to tytuł wspomnień żołnierzy WOP, którzy pełnili służbę graniczną w Karkonoszach. Zebranie wspomnień trwało kilka miesięcy, a jednym z trudniejszych zadań było przekonanie niektórych byłych żołnierzy, by chcieli się wypowiedzieć mówi autor Leszek Kosiorowski.