Jeśli mowa o edukacji w kwestii Holokaustu, to ważne jest także to, że cały czas pozostaje nieznany fakt, że bardzo wiele przestępstw, okrucieństw popełnionych przez nazistów na ludności żydowskiej pozostało po wojnie bez kary. Większość oprawców nie została ukarana. O tym też trzeba mówić - stwierdziła Hanna Radziejowska, szefowa Instytutu Pileckiego w Berlinie, podczas dyskusji zorganizowanej z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
Zniekształcanie pamięci o Holokauście jest podstępniejsze niż jego negowanie - uznał Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście (IHRA) w swoim raporcie. Jednym z przykładów jest zacieranie odpowiedzialności nazistowskich Niemiec za utworzenie obozów koncentracyjnych.
Dzięki wysiłkom Margot Loehr w bruk chodnika hamburskiej ulicy wkomponowano 49 mosiężnych tabliczek z imionami kilkumiesięcznych ofiar niemieckich zbrodniarzy. W tym roku mają się pojawić kolejne. W rozmowie z PAP psycholog mówi, że badanie zbrodni wojennych popełnionych przez jej rodaków jest dla niej trudnym, ale koniecznym doświadczeniem.
Wiedza o zbrodniach popełnionych podczas niemieckiej okupacji w Polsce tylko z pozoru jest obszerna, dlatego ogromną wartość dla badań ma powojenna dokumentacja procesowa - ocenia dr Joanna Nikel z Instytutu Pileckiego. Historyczka zwróciła też uwagę na brak właściwego rozliczenia zbrodni niemieckich.
Współprzewodniczący Rady Fundacji Maksymiliana Kolbego – biskupi Katowic i Bamberga – z zadowoleniem przyjęli inicjatywę budowy w Berlinie pomnika upamiętniającego polskie ofiary niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej.
80 lat temu Niemcy przeprowadzili akcję wysiedlania Polaków z Żywiecczyzny, którą wcielili do Rzeszy. Od 22 września do 14 grudnia 1940 r. deportowali do Generalnego Gubernatorstwa ok. 20 tys. osób. Działania miały kryptonim "Aktion Saybusch" (Akcja Żywiec).
Niemiecki „wymiar sprawiedliwości” od samego początku chronił zbrodniarzy, a nie ich ofiary - napisał premier Mateusz Morawiecki, przypominając postępowanie sądowe ws. mordu na mieszkańcach Torzeńca (Wielkopolskie). Podkreślił, że „nie możemy zapomnieć, kto był ofiarą, a kto okrutnym oprawcą i katem”.
W najnowszym numerze „Mówią wieki” podsumowanie powojennych stosunków Polski i dwóch państw niemieckich. W magazynie również historia rozwoju przemysłu na Górnym Śląsku i niezwykle interesujący dokument dotyczący wesel w Krakowie czasów panowania Kazimierza III Wielkiego.
„Warunki życia więźniów w Gross-Rosen były gorsze niż w innych obozach. Ponieważ więźniów zatrudniano w dużej mierze w kamieniołomach. Jako lekarz obozowy wiem, że prace w kamieniołomach były najcięższe. We wszystkich obozach wysyłano tam do pracy komanda karne” – mówił podczas przesłuchań po wojnie Friedrich Entress, jeden z pierwszych lekarzy obozowych, który pracował także m.in. w Auschwitz.