Prace nad projektem ustawy o mniejszościach narodowych będą kontynuowane – zapowiedział w wtorek premier Litwy Algirdas Butkeviczius po spotkaniu z przedstawicielami mniejszości narodowych.
Pisząc o zmarłym w poniedziałek byłym premierze Tadeuszu Mazowieckim, niemiecka prasa podkreśla jego dążenie do kompromisu, zarówno w polityce wewnętrznej, jak też na arenie międzynarodowej, szczególnie w kontaktach z Niemcami.
Wraz ze śmiercią Tadeusza Mazowieckiego cała Europa, a nie tylko Polska, straciła wielką postać - pisze francuski dziennik "Le Monde". Nazywa Mazowieckiego "niestrudzonym adwokatem integracji Polski w zjednoczonej Europie".
Tadeusz Mazowiecki przez trzy lata raportował ONZ jako jej wysłannik o czystkach etnicznych na Bałkanach. Po masakrze w Srebrenicy w geście protestu zrezygnował. "Uczciwość musi stać ponad pokrętną dyplomacją, w której słowa o obronie praw człowieka przestają cokolwiek znaczyć" - mówił b. premier.
Tadeusz Mazowiecki był politykiem mającym rzadką umiejętność budowania konsensusu; poruszał się powoli, ale szedł w dobrym kierunku – powiedział PAP prof. Zbigniew Pełczyński, politolog z uniwersytetu w Oxfordzie, który znał Mazowieckiego od lat 70. W rozmowie z PAP emerytowany profesor z Pembroke College wyraził żal, że Mazowiecki nie został prezydentem RP i zbyt wcześnie wycofał się z pracy w rządzie (po tym, gdy w pierwszej turze wyborów prezydenckich z 1990 r. zajął trzecie miejsce za Lechem Wałęsą i Stanisławem Tymińskim – PAP).
Historyk dziejów najnowszych prof. Antoni Dudek o zmarłym w poniedziałek pierwszym niekomunistycznym premierze po II wojnie światowej Tadeuszu Mazowieckim: „Z całą pewnością jest to postać niezwykle istotna dla okresu przełomu ustrojowego, choć oczywiście w polskim życiu publicznym był obecny od lat 50., co mu wypominano. Był zaangażowany w Stowarzyszenie PAX, później tworzył własne środowisko, skupione wokół miesięcznika +Więź+.
Historyczny przywódca "Solidarności", b. prezydent Lech Wałęsa wspominając zmarłego w poniedziałek b. premiera Tadeusza Mazowieckiego podkreślił, że los złączył go z nim w trudnym czasie. "To był najlepszy premier, jaki nam się zdarzył do dziś" - dodał. „Los nas złączył w tym trudnym czasie. W 1980 r. przyjechał wraz z delegacją do stoczni. I tak został wkomponowany w całą tę walkę. I do końca właściwie uczestniczył w procesach, które w Polsce miały miejsce” – powiedział dziennikarzom pierwszy przewodniczący Solidarności.
W wysłanym w poniedziałek do prezydenta Bronisława Komorowskiego liście kondolencyjnym po zgonie Tadeusza Mazowieckiego były czeski prezydent Vaclav Klaus przypomniał zasługi zmarłego dla transformacji Europy Środkowowschodniej po upadku komunizmu.
Prezydent Bronisław Komorowski wyraźnie wzruszony żegnał w poniedziałek w Brzegu Dolnym zmarłego tego dnia Tadeusza Mazowieckiego. Wymarzyłem sobie, że w dniu imienin Tadeusza Mazowieckiego z tej sali razem złożymy mu życzenia i podziękowania za to, co zrobił dla Polski - mówił.