Zbrodnia wołyńska

27.09.2019 aktualizacja 28.09.2019

Prezes IPN: deklaracja władz Ukrainy otwiera drogę do przełomu w polsko-ukraińskim dialogu

Prezes IPN Jarosław Szarek. Fot. PAP/P. Supernak Prezes IPN Jarosław Szarek. Fot. PAP/P. Supernak

Deklaracja władz Ukrainy o zniesieniu moratorium na poszukiwania polskich ofiar z okresu II wojny światowej otwiera drogę do przełomu w polsko-ukraińskim dialogu historycznym – ocenia prezes IPN Jarosław Szarek. Zastrzega jednak, że sam przełom nastąpi po rozpoczęciu prac.

W piątek wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Wasyl Bodnar oświadczył, że Ukraina pozytywnie odpowiedziała na wniosek Polski o pozwolenie na wznowienie poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar konfliktów, które pogrzebane są na ukraińskim terytorium. Wniosek ten w ubiegłym tygodniu przekazał władzom w Kijowie ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki.

CZYTAJ TAKŻE

"Myślę, że to dobra wiadomość, ale dajmy jeszcze moment... Myślę, że ta dobra wiadomość będzie wtedy, jeżeli rozpoczniemy poszukiwania już na Ukrainie" - powiedział PAP prezes IPN, który w piątek w Gdyni wziął udział w jednej z dyskusji na Festiwalu Filmowym "Niepokorni Niezłomni Wyklęci".

Dopytywany, czy oświadczenie ukraińskiego MSZ w tej sprawie stanowi przełom w polsko-ukraińskim dialogu historycznym, Szarek odpowiedział: "Ta deklaracja otwiera drogę do przełomu, który nastąpi wtedy, jak nasze ekipy wspólnie z partnerami ukraińskimi rozpoczną prace na Ukrainie". Podał też, że wcześniej Instytut złożył stronie ukraińskiej propozycję poszukiwań szczątków polskich ofiar w kilkunastu miejscach na Ukrainie.

Prezes IPN zapewnił, że specjaliści Instytutu są gotowi do rozpoczęcia prac. "W tym momencie wszystko zależy od organizacyjnych ustaleń; ważna jest również kwestia klimatu i pogody (związana z możliwościami przeprowadzania ekshumacji - PAP) „ - dodał Szarek.

CZYTAJ TAKŻE

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami IPN zamierza przeprowadzić poszukiwania związane nie tylko - jak często błędnie się uważa - ze zbrodnią wołyńsko-galicyjską, ale także z wojną obronną Polski we wrześniu 1939 r. (w obronie II RP ginęli również Ukraińcy, którzy służyli w Wojsku Polskim). Plany IPN dotyczą prac m.in. w Ostrówkach (dot. ofiar zbrodni wołyńskiej), miejscowości Tynne (dot. żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zginęli w walce z Sowietami po 17 września 1939 r.) czy dzielnicy Hołosko we Lwowie (dot. żołnierzy, którzy we wrześniu 1939 r. zginęli broniąc miasta przed Wehrmachtem).

PAP już w połowie września informowała, że ekipa Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, którego pracami kieruje wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk, jest gotowa do poszukiwań na Ukrainie polskich ofiar z lat II wojny światowej. "IPN w każdej chwili jest gotowy, praktycznie z dnia na dzień, wysłać ekipę, która na Ukrainie mogłaby poprowadzić poszukiwania polskich ofiar, także ekshumację ich szczątków, a następnie godne upamiętnienie" - mówił wówczas Szwagrzyk.

W piątkowej rozmowie z polskimi dziennikarzami w Kijowie wiceszef ukraińskiego MSZ Wasyl Bodnar oświadczył: "Mamy konkretne ustalenia i zaczęliśmy je realizować. Od słów przechodzimy do działań; w ubiegłym tygodniu pan ambasador (Polski na Ukrainie Bartosz Cichocki) przekazał wniosek na prace ekshumacyjne, w tym tygodniu przekazaliśmy naszą pozytywną odpowiedź stronie polskiej, więc idziemy dalej dobrą drogą". Dyplomata wyjaśnił też, że strona polska powinna teraz wybrać ukraińskiego wykonawcę prac poszukiwawczych i ekshumacji, a ten powinien uzyskać niezbędne pozwolenia ukraińskich władz.

CZYTAJ TAKŻE

Pozytywną odpowiedź w tej sprawie wystosował ukraiński minister kultury, młodzieży i sportu Wołodymyr Borodianski, zaś władzom w Warszawie przekazał ją ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca. "Naszym celem jest fizyczny powrót archeologów, badaczy i specjalistów IPN na Ukrainę i potwierdzenie, że nie ma ograniczeń administracyjnych w tak podstawowej sprawie, jak przywrócenie ludzkim szczątkom imienia, nazwiska i grobu" - podał ambasador Cichocki.

Specjaliści IPN od wielu lat w Polsce, a od ponad dwóch lat także poza granicami kraju, m.in. na Litwie i na Białorusi, poszukują tajnych miejsc pochówków ofiar zbrodni totalitarnych reżimów - nie tylko sowieckiego, ale także niemieckiego nazizmu. W tym samym celu IPN miał udać się w 2017 roku na Ukrainę, jednak na przeszkodzie stanął zakaz, który władze tego kraju wydały po demontażu pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu.

W ocenie polskich władz pomnik ten wzniesiono z naruszeniem obowiązującego w Polsce prawa, m.in. dlatego, że nie miał on charakteru nagrobnego. To, że pod monumentem nie było szczątków członków UPA, a tylko wtedy mógłby mieć on legalny charakter, wykazały badania IPN w maju 2018 r. Pod dawnym pomnikiem UPA Instytut w obecności strony ukraińskiej ujawnił cywilne pochówki 16 osób, w tym kobiet i dzieci. Z wynikami tych prac nie zgodził się jednak ukraiński IPN.

CZYTAJ TAKŻE

"W wyniku tej ekshumacji nie znaleziono tam szczątków osób, które uzasadniałyby istnienie w tym miejscu upamiętnienia poświęconego Ukraińskiego Powstańczej Armii" - powiedział odnosząc się do tej sprawy w piątek prezes IPN. Przypomniał też, że polskie władze nigdy nie blokowały stronie ukraińskiej możliwości prowadzenia poszukiwań szczątków Ukraińców na terenie Polski.

Zniesienie moratorium zapowiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Polsce w związku z 80-leciem wybuchu II wojny światowej - po rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą. "Gotów jestem do odblokowania pozwoleń na prace poszukiwawcze na Ukrainie, a strona polska uporządkuje ukraińskie miejsca pamięci w Polsce" - oświadczył Zełenski. Podczas rozmowy obu prezydentów ustalono też, że wznowione będą prace polsko-ukraińskiej grupy roboczej, która zajmie się m.in. trudnymi kwestiami przeszłości; omawiano także sprawę zbudowania na granicy Ukrainy i Polski "wspólnego memoriału pojednania".

Norbert Nowotnik (PAP)

nno/ pat/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL