Dwie trzecie warszawskich 17-latków wie, kiedy wybuchło powstanie w getcie, jednocześnie co czwarty z nich uważa je za militarne zwycięstwo - wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badania Opinii Homo Homini na zlecenie Gminy Żydowskiej w Warszawie.
Mezuzę - czyli pojemnik z fragmentem Tory wieszany tradycyjnie na obramieniach drzwi w żydowskich domach - zainstalowano w niedzielę u wejścia do Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Teraz możemy się poczuć jak w domu – powiedział rabin Schudrich. Uroczyste zainstalowanie mezuzy w gmachu muzeum na Muranowie odbyło się na pięć dni przed oficjalnym otwarciem budynku. Zaplanowano je na piątek – dzień 70. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim.
Ponad 12 tys. mkw. powierzchni stołecznego Muzeum Historii Żydów Polskich, na których znajdują się m.in. sale projekcyjne i warsztatowe Centrum Edukacyjnego oraz wielofunkcyjna sala - audytoryjna, kinowa i koncertowa są już dostępne dla zwiedzających.
Mordechaj Anielewicz urodził się w 1919 lub 1920 roku. Od 1934 działał w lewicowo-syjonistycznej organizacji młodzieżowej Haszomer-Hacair (tzw. ruch szomrowy). Od 1937 dowodził oddziałem Bechazit. Po wybuchu II wojny światowej przeszedł na teren okupacji sowieckiej. Chciał przedostać się do Palestyny, ale został aresztowany przez władze sowieckie. Po uwolnieniu powrócił do Warszawy. Od 1940 był współredaktorem pisma "Neged Hazerem" ("Pod prąd"), ukazującego się nielegalnie.
19 kwietnia 1943 r. żydowscy bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim, które przystąpiły do likwidacji warszawskiego getta. "Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy" – mówił o podjętej wtedy walce Marek Edelman, jeden z przywódców powstania.