Szef dyplomacji Izraela Jair Lapid napisał w niedzielę wieczorem na Twitterze, że „negatywny wpływ na nasze stosunki rozpoczął się w 2018 roku, gdy Polska zdecydowała się rozpocząć uchwalanie ustaw mających na celu szkodzenie pamięci o Holokauście i narodzie żydowskim”.
To mieszanka braku podstawowej wiedzy historycznej z niechęcią do własnego narodu - powiedział prezes IPN Karol Nawrocki w poniedziałkowym materiale „Wiadomości” TVP odnoszącym się do wypowiedzi posła KO Artura Łąckiego.
Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że ważniejsza od rzetelności badań historycznych jest kwestia tzw. wolności prowadzenia badań przez naukowców i wniosków, które wyciągają - bez wnikania, czy mają one podstawę źródłową czy nie - oświadczyła w poniedziałek Reduta Dobrego Imienia.
Dziennik „The Times of Israel” odnotował, że Miejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz skrytykowało ministra spraw zagranicznych Izraela Jaira Lapida za wypowiedź oskarżającą Polaków o udział w Holokauście, porównując to do twierdzeń osób negujących Holokaust.
Portal Deutsche Welle napisał na Twitterze o „polskich gettach”. Po interwencji dyplomatów przeprosił, ale nie usunął tweetu. „Być może uda się zwrócić uwagę społeczności międzynarodowej na sprawę, kiedy zarzuci się Deutsche Welle zaprzeczanie Holocaustowi” – mówi PAP polski historyk mieszkający w Niemczech prof. Bogdan Musiał.
Dziesięć osób, których szczątki znaleziono na terenie obozu zagłady w Sobiborze, to Żydzi aszkenazyjscy – ustalili genetycy z Polski, Austrii i Niemiec. Wcześniej zakładano, że byli to działacze podziemia niepodległościowego. Badania opublikowało prestiżowe czasopismo "Genome Biology".
Arolsen Archives rozpoczynają projekt documentED, który oferuje pakiety edukacyjne do przygotowania i pilotowania wycieczek po miejscach pamięci w 13 byłych niemieckich obozach koncentracyjnych w Europie – poinformowały PAP Arolsen Archives.
Muzeum Auschwitz-Birkenau nie zgadza się z formą przeprosin, którą Deutsche Welle zastosowała ws. błędnego zwrotu „polskie getta”, jakiego nadawca użył w środowym wpisie na Twitterze. DW wprawdzie wcześniej przeprosiła, ale jak tłumaczyła, nie usunęła pierwotnego tweetu „ze względu na przejrzystość”.
„Nie proszę o pochwały, lecz tylko o zachowanie pamięci o mnie i mojej córeczce […] Teraz jestem już spokojna. Muszę zginąć, ale swoje zrobiłam. Chciałabym, aby przetrwała pamięć o moich obrazach. Żegnajcie, moi koledzy i przyjaciele, żegnaj, żydowski narodzie! Nie dopuście już nigdy do takich zniszczeń” – pisała Gela Seksztajn w testamencie, który włożyła do metalowej skrzyni razem ze swoimi akwarelami, z rysunkami i ze zdjęciem, na którym trzyma w ramionach córeczkę.
„Sabotaż, broń palna, dynamit: słowa rzadko kojarzone z żydowskimi kobietami mieszkającymi w polskich gettach” – napisał portal Deutsche Welle na Twitterze. „Szkoda, że sponsorowany przez państwo nadawca rozpowszechnia tak straszne fake newsy” – odpisał konsulat RP w Monachium. DW przeprosiła, ale nie usunęła tweetu, jak tłumaczy, „ze względu na przejrzystość”.