30 lat temu, 4 listopada 1988 r., zakończyła się wizyta Margaret Thatcher w Polsce. Dla władz PRL trzydniowy pobyt Żelaznej Damy był wyzwaniem, podziemna „Solidarność” witała zaś brytyjską premier z wielkim entuzjazmem.
Górnicze strajki w sierpniu 1988 r., choć nie były ani najdłuższe, ani najbardziej spektakularne na tle innych ówczesnych protestów robotniczych, doprowadziły do przełamania impasu politycznego trwającego od chwili wprowadzenia stanu wojennego - ocenia dr Bogusław Tracz z katowickiego IPN.
Tacy ludzie jak Wałęsa, Geremek, Mazowiecki i Michnik w planach Jaruzelskiego mogli wrócić do polityki i trafić do parlamentu, ale nie pod szyldem dawnej „Solidarności” – mówi PAP prof. Antoni Dudek, historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. 30 lat temu, 21 lipca 1988 r., mecenas Władysław Siła-Nowicki dostarczył szefowi MSW, gen. Czesławowi Kiszczakowi, poufny list Lecha Wałęsy zawierający zgodę na podjęcie rozmów politycznych. Był to początek drogi do spotkań w Magdalence i okrągłego stołu.
W otoczeniu Lecha Wałęsy dominowali zwolennicy rozmów, tacy jak Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki i Andrzej Stelmachowski. W ich opinii był to jedyny sposób na przełamanie impasu – powiedział w rozmowie z PAP prof. Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Ponad 20 osób uhonorowano w poniedziałek w Szczecinie odznaczeniami państwowymi. Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha podkreślał podczas uroczystości, że bez działalności odznaczonych nie byłaby wolnej i demokratycznej Polski.
4 czerwca 1989 r. to była ważna data w historii Polski; nie należy jej „demonizować” - podkreślił marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Jak dodał, nie zgadza się ze słowami premiera Mateusza Morawieckiego, że ówczesne wybory były "zbojkotowane".
"Krzysztof Miller. Rok 1989", wystawa fotografii pokazująca wydarzenia roku 1989 – od stycznia i pierwszych spotkań okrągłego stołu, po przemiany w innych krajach bloku wschodniego, dostępna jest od środy w Domu Spotkań z Historią w Warszawie.
W ocenie wyborów z 4 czerwca 1989 r. nie zgadzam się z Mateuszem Morawieckim - powiedział w środę wicepremier Jarosław Gowin. Dodał, że w sprawach historycznych może się z premierem różnić, ale najważniejsze jest budowanie dobrobytu współczesnej Polski.