Uczestnicy historycznego protestu, przedstawiciele Solidarności, IPN oraz władz upamiętnili w poniedziałek w Tarnowskich Górach 43. rocznicę wybuchu strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych „Fazos” - pierwszego w sierpniu 1980 r. znaczącego strajku na Górnym Śląsku.
Andrzej Marcinek, zaangażowany w działalność opozycyjną w czasach PRL, odebrał w środę w Krakowie Krzyż Wolności i Solidarności. Odznaczenie przyznawane jest przez prezydenta RP za działania na rzecz niepodległości, suwerenności i respektowania praw człowieka.
Wysoką temperaturę w lecie 1988 r. wskazywały nie tylko słupki rtęci w termometrach. 15 sierpnia temperaturę sporów politycznych podnieśli także górnicy z jastrzębskiego „Manifestu Lipcowego”. W kolebce górniczej „Solidarności” postanowiono strajkować. Poza podwyżkami płac, zażądano także legalizacji „Solidarności”.
Młodzież domagająca się politycznej podmiotowości bywa zagrożeniem dla każdej dyktatury. Nie inaczej było za rządów generała Wojciecha Jaruzelskiego. Hasło „urodziliśmy się w 1968” nie przypadkiem niosło potencjał polityczny, który w 1988 r. zamierzano wykorzystać do przywrócenia legalnej i niezależnej od komunistów organizacji studenckiej.
Minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński ponownie powołał Mateusza Smolanę na dyrektora Instytutu Dziedzictwa Solidarności. Jego trzyletnia kadencja rozpocznie się 14 sierpnia – poinformowano w czwartek na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN).
Mieszkańcy, przedstawiciele związków zawodowych, władz państwowych, samorządowych i służb uczcili w niedzielę 43. rocznicę Lubelskiego Lipca. Zdaniem związkowców, strajki z lipca 1980 r. były pierwszym krokiem w solidarnościowej walce o wolną i demokratyczną Polskę.
Za dwa lata ma powstać muzeum poświęcone Lubelskiemu Lipcowi 1980 roku. Chciałbym, żebyśmy na 45. rocznicę przecinali wstęgę – powiedział w niedzielę w Lublinie prezes zarządu PKP SA i Grupy PKP Krzysztof Mamiński podczas obchodów 43. rocznicy strajku lubelskich kolejarzy.
Wszystko zaczęło się w Lublinie – nie w Gdańsku, nie na Wybrzeżu – tylko tutaj w lipcu 1980 r., gdzie skoordynowane strajki uruchomiły lawinę, która prowadziła nas ostatecznie do 1989 r. – mówił szef MEiN Przemysław Czarnek podczas nadania dworcowi kolejowemu imienia Lubelskiego Lipca 1980 roku.