Prezes IPN Łukasz Kamiński podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka wyraził nadzieję, że na początku przyszłego roku Instytut będzie w stanie rozpocząć na „Łączce” dalsze poszukiwania szczątków ofiar komunizmu.
Uroczystościami przy pomniku w Gibach (Podlaskie) oraz widowiskiem historycznym zostanie w niedzielę uczczona 70. rocznica obławy augustowskiej. To największa zbrodnia dokonana na Polakach po II wojnie światowej. Jest nazywana małym lub podlaskim Katyniem.
Zespół IPN rozpocznie w poniedziałek drugi etap poszukiwań szczątków ofiar komunizmu na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. Prace rozpoczęto w ub.r., wówczas udało się odnaleźć szczątki 13 osób, w tym Danuty Siedzikówny ps. Inka.
Poprzez specjalny spot internetowy i plakaty, które pojawią się w podlaskich miastach, IPN w Białymstoku chce nagłaśniać poszukiwanie ofiar obławy augustowskiej z lipca 1945 r. Sowieci zamordowali ok. 600 działaczy podziemia niepodległościowego, nie wiadomo gdzie spoczywają.
Mama do końca nie traciła nadziei, liczyła, że ojciec i siostry do nas wrócą. Jeździła do UB w Białymstoku. Mówili jej: „Ma pani dzieci? To niech pani więcej tu nie przyjeżdża, tylko ich pilnuje" - mówi ks. Stanisław Wysocki, świadek obławy augustowskiej.
Najstarsza i największa w Polsce wytwórnia płytowa Syrena-Record działająca przy Chmielnej 66, siedziba Polskiego Radia przy Zielnej 25 czy pierwsza w Warszawie powojenna kawiarnia, słynna Café Fogg przy Marszałkowskiej 119 – to tylko niektóre miejsca przypomniane w nowej książce Magdaleny Stopy „Przed wojną i pałacem”. Autorka opisuje historię tej części Śródmieścia Warszawy, którą obecnie zajmuje Pałac Kultury i Nauki oraz plac Defilad.
70 lat temu, 12 lipca 1945 r. oddziały NKWD i Armii Czerwonej rozpoczęły pacyfikację Suwalszczyzny. W jej wyniku zatrzymano 2 tys. osób, prawie 600 podejrzewanych o powiązania z AK-owskim podziemiem wywieziono i zamordowano w nieznanym do dziś miejscu. Historycy uważają te wydarzenia za największą po II wojnie światowej, niewyjaśnioną dotąd zbrodnię dokonaną na Polakach.
Senat bez poprawek zaakceptował w piątek ustawę, która ma rozwiązać problem nieruchomości warszawskich objętych tzw. dekretem Bieruta z 1945 r. Stanowi ona m.in., że miasto Warszawa będzie miało prawo pierwokupu gruntu od nabywcy roszczenia.
Objęcie świadczeniami pieniężnymi tzw. żołnierzy-górników - zakłada projekt nowelizacji ustawy o kombatantach, który w piątek poparł Senat. Chodzi o osoby, które w latach 1949-1959 z powodów politycznych trafiły do kopalń węgla kamiennego, uranu i do kamieniołomów.