Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oskarżył w środę Armenię o to, że planuje "obrazić Turcję" nadchodzącymi obchodami stulecia masakry Ormian. Erdogan dodał, że nie oczekuje, by prezydent USA Barack Obama określił wydarzenia sprzed wieku jako ludobójstwo.
Turcja "kontynuuje politykę całkowitego negowania" ludobójstwa Ormian w 1915 r. - oświadczył w czwartek prezydent Armenii Serż Sarkisjan, nie wspominając o kondolencjach złożonych dzień wcześniej po raz pierwszy przez Ankarę w 99. rocznicę masakry.
Tysiące ludzi w Erywaniu upamiętniły w środę masakrę Ormian w Turcji sprzed 98 lat. Armenia uznaje ją za ludobójstwo; według niej życie straciło wówczas 1,5 mln z żyjących w Turcji 2,1 mln Ormian. Ankara nie zgadza się na stosowanie tego terminu.
Ludobójstwo Ormian w latach 1915-1917 negowane przez Turcję było tematem czwartkowej dyskusji w stołecznym Centrum Myśli Jana Pawła II. Zaprzeczanie rzezi także jest zbrodnią - podkreślił Ragip Zarakolu, Turek nominowany do pokojowej nagrody Nobla. Dyskusja była częścią cyklu „Armine, Sister” organizowanego przez wrocławski Instytut Grotowskiego w ramach festiwalu Gorzkie Żale. Odbywa się on pod patronatem ambasadora Armenii w Polsce.
Tysiące mieszkańców Armenii przeszły we wtorek ulicami stolicy kraju Erywania z okazji 97. rocznicy masakry Ormian w latach 1915-1917 przez imperium osmańskie. Armenia uważa to za ludobójstwo, czemu zaprzecza Turcja. Rano tłumy gromadziły się na wzgórzu pod pomnikiem, pod którym składano kwiaty i zapalano świece. "Dzisiaj, jak wiele, wiele ludzi na całym świecie, składamy hołd pamięci niewinnych ofiar ludobójstwa Ormian" - napisał w komunikacie prezydent Serż Sarkisjan.