Przedstawiciele władz państwowych, samorządowych oraz różnych instytucji uczcili w poniedziałek w Białymstoku pamięć ofiar zbrodni katyńskiej. Główne uroczystości odbyły się przy Pomniku Katyńskim, przy którym stoi również Krzyż Katyński. Upamiętniono też ofiary drugiej masowej wywózki na Syberię.
Przy pomniku - Grobie Nieznanego Sybiraka w Białymstoku odbyły się we wtorek (10 lutego) główne miejskie uroczystości w 86. rocznicę rozpoczęcia pierwszej, z czterech masowych wywózek obywateli polskich na Wschód, przeprowadzonych przez władze sowieckie. Wieńce i kwiaty składali m.in. członkowie Związku Sybiraków i władze. Pamięć o ofiarach wywózek uczczono także w Lublinie.
W niedzielę w kościele św. Michała Archanioła w Bridgeport w stanie Connecticut Polonia amerykańska oddała hołd Polakom zesłanym na Syberię w 86 rocznicę tej tragedii. Do uczestników uroczystości list w imieniu prezydenta RP Karola Nawrockiego skierowała podsekretarz stanu Agnieszka Jędrzak.
Na Polskim Cmentarzu Wojennym w Olmazor (Uzbekistan) delegacja z Polski upamiętniła polskich obywateli deportowanych w głąb ZSRR. - Oddajmy symboliczny hołd wszystkim, którzy zmarli z głodu i chorób na bezkresnych obszarach byłego ZSRR - powiedział szef UdSKiOR Lech Parell.
Pod pomnikiem Poległych i Pomordowanych na Wschodzie uczczono 85. rocznicę pierwszej masowej deportacji na Sybir. Po napaści Związku Sowieckiego na Polskę obywatele Rzeczypospolitej z ziem wschodnich padli ofiarą planowej eksterminacji, mającej na celu likwidację polskości – powiedział Lech Parell, szef UdSKiOR.
W galerii w Domu bez Kantów przy Krakowskim Przedmieściu 11 w Warszawie w poniedziałek zaplanowano debatę. Poświęcona będzie pierwszej po agresji Związku Radzieckiego na Polskę deportacji Polaków z kresów. Organizatorem spotkania jest Instytut Pileckiego.
Postawieniem zapalonych zniczy na torach kolejowych przy Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku uczczono w niedzielę wieczorem pamięć ofiar masowych deportacji Polaków przez sowietów na Sybir z 1940 r. Pierwsza wywózka miała miejsce 85 lat temu, w nocy z 9 na 10 lutego.
Bucza to symbol rosyjskich zbrodni w Ukrainie. Takie Bucze na terenie Górnego Śląska w 1945 r. zdarzały się bardzo często – wskazał w rozmowie o Tragedii Górnośląskiej historyk dr Dariusz Węgrzyn.