W początku lipca przy białostockim Areszcie Śledczym rozpoczną się badania, które mają wykazać, czy w tym miejscu znajdują się szczątki ofiar zbrodni komunistycznych - poinformował w piątek prof. Krzysztof Szwagrzyk, który z ramienia IPN koordynuje takie poszukiwania w kraju.
IPN wznawia na Powązkach w Warszawie poszukiwania szczątków ofiar terroru komunistycznego z lat 1948-1956. Badacze, wśród nich archeolodzy, lekarze medycyny sądowej i genetycy, planują wydobycie ok. 200 zamordowanych przez UB osób. Pierwsze prace rozpoczną się 13 maja.
Dokumentacja wydobyta w 1943 r. z dołów śmierci w Katyniu oraz listy ekshumacyjne sporządzone przez Polski Czerwony Krzyż znalazły się w publikacji, której prezentacja odbyła się w czwartek w stołecznej siedzibie Archiwów Państwowych.
11 kwietnia 1943 r. radio niemieckie podało informację o odkryciu w Katyniu zbiorowych grobów polskich oficerów. Decyzję o ich rozstrzelaniu wraz z innymi jeńcami polskimi podjęło Biuro Polityczne KC WKP(b) 5 marca 1940 r. W sumie w wyniku tej decyzji zgładzono około 22 tys. obywateli polskich.
IPN ogłosi w środę kolejne nazwiska ofiar komunistycznej bezpieki, które zidentyfikowano po ekshumacjach na warszawskich Powązkach. Wśród poszukiwanych są gen. August Emil Fieldorf "Nil", mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" i ppłk Łukasz Ciepliński "Pług".
W badanym fragmencie lasu w okolicach Gądek koło Poznania nie znaleziono żadnych śladów chowania ofiar zbrodni komunistycznych – poinformował we wtorek PAP prowadzący badania dr Krzysztof Szwagrzyk z Instytutu Pamięci Narodowej.
Poszukiwania miejsc pochówku osób rozstrzeliwanych w lesie w okolicach Gądek koło Poznania rozpoczął w poniedziałek IPN – poinformował PAP pełnomocnik prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego dr Krzysztof Szwagrzyk. Ekipa IPN prowadzi prace ziemne w miejscach wskazanych przez świadków tamtych wydarzeń. Dwa miesiące temu teren ten przebadano georadarem.
Szczątki 517 osób, głownie żołnierzy niemieckich z czasów I i II wojny światowej, ekshumowano z leżącego w centrum Tczewa parku, gdzie niegdyś istniał cmentarz ewangelicki. Prace, przeprowadzane na zlecenie Fundacji „Pamięć”, zakończyły się w sobotę.
Celem prowadzonych przesz Instytut Pamięci Narodowej ekshumacji jest przewrócenie czci ofiarom represji komunistycznych z lat 40. i 50. - tłumaczy w wywiadzie dla PAP dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, pełnomocnik prezesa IPN ds. poszukiwań. Zespół kierowany przez Szwagrzyka w ostatnich latach dokonał m.in. ekshumacji ofiar terroru komunistycznego na cmentarzach we Wrocławiu i Warszawie. Zdaniem historyka IPN w Polsce wciąż w bezimiennych mogiłach leży od 30 do 40 tys. więźniów politycznych z lat 40. i 50. XX w.
Przedłużą się ekshumacje niemieckich żołnierzy pochowanych w 1945 r. w centrum Tczewa. W trakcie prac na terenie parku, gdzie niegdyś istniał cmentarz ewangelicki, natrafiono na więcej mogił niż wstępnie szacowano.