Urodził się 7 grudnia 1893 r. w Warszawie. Był synem Józefa Raichmana i Anny z domu Winiarskiej. Początkowo uczył się w VI Gimnazjum Filologicznym w Warszawie. Następnie, od 1911 r., kształcił się w I Szkole Realnej w Krakowie, gdzie zdał maturę. Studiował też prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1923 r. ukończył Wyższą Szkołę Wojenną w Warszawie.
Czy da się opisać świat za pomocą cyfr i procentów? Jak udowadnia lektura tej publikacji jest to możliwe, a historycy posiadający odpowiednie naukowe narzędzia mogą wyciągnąć z tego ciekawe wnioski. Dzięki temu tytułowi poznajemy szczegóły dotyczące codziennego życia w II RP. Dowiadujemy się, ile zarabiali robotnicy, ile chłopi, a ile inteligenci, w jakich warunkach mieszkała znaczna część Polaków oraz ile osób miało dostęp do prądu.
Była dokładnie 22. minuta pierwszego w historii meczu reprezentacji Polski. Wacław Kuchar właśnie otrzymał świetnie podanie i z bliska strzelił. Trafił bramkarza w głowę. Sędzia nie przerwał gry, a Kuchar znalazł się sam na sam z bramką. Zachował się fair play, zamiast dobić piłkę podbiegł do nieprzytomnego bramkarza, by mu pomóc. Nie został tym samym pierwszym strzelcem w historii polskiej reprezentacji. Ale w historii polskiego sportu i tak zapełnił wiele rozdziałów. 13 lutego 1981 r. zmarł jeden z najwybitniejszych i najwszechstronniejszych polskich sportowców.
Jedni obywatele Łodzi w 1920 r. ochotniczo spieszyli na front, drudzy wydawali zagrzewającego opornych „Ochotnika”; Leopold Skulski zaś, który kilkanaście lat wcześniej rozpoczął w tym mieście karierę polityczną, stał na czele rządu RP. Redaktorzy wieloautorskiej monografii usiłują znaleźć wspólny mianownik wszystkich tych działań.
Urodził się 5 lutego 1862 r. w Dębinach koło Przasnysza. Pochodził z drobnej szlachty. Jego ojciec, powstaniec styczniowy, miał gospodarstwo i zajmował się handlem leśnym. Był wychowywany w patriotycznej atmosferze i kulcie zrywu z lat 1863– 1864. Przyszły prymas kształcił się przasnyskiej szkole elementarnej i w gimnazjum w Pułtusku.
Był październik 1952 r. Józef Haller właśnie pochował swoją ukochaną żonę Aleksandrę. 79-letni, mieszkający z dala od ojczyzny generał uznał wówczas, że to ostatni moment, by utrwalić swoje wspomnienia z działalności wojskowej i politycznej. Zatrudnił więc kopistkę, która wiernie zanotowała jego opowieści. Jak później opowiadała, generał dyktował je, chodząc po pokoju, stukając laską i referując historię swojego życia, jakby stał przed frontem wojska. Po latach zawiązał się Komitet Wydawniczy, dzięki któremu ukazały się „Pamiętniki”.