50 lat temu, 24 lutego 1970 r., Sąd Wojewódzki w Warszawie wydał wyroki w tzw. sprawie taterników. Proces i skazanie grupy intelektualistów przemycających do PRL wydawnictwa paryskiej „Kultury” były jednym z najgłośniejszych wydarzeń politycznych okresu rządów Władysława Gomułki.
Dziedzictwo Jerzego Giedroycia, wydawcy, publicysty, polityka, redaktora naczelnego wydawanego w Paryżu miesięcznika „Kultura” i założyciela Instytutu Literackiego – było tematem spotkania zorganizowanego na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie.
Literatura i polityka to główne tematy opublikowanej właśnie korespondencji Jerzego Giedroycia i Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Wymieniali listy pół wieku - od 1944 do 1996 roku. Do księgarń trafił właśnie ich pierwszy tom.
Autor „Innego świata” nie był samotnym myślicielem z Neapolu, lecz jednym z najaktywniejszych uczestników dyskusji polskiej emigracji. Zrozumienie jego poglądów jest niemożliwe bez ich skonfrontowania z tezami stawianymi przez innych emigrantów związanych z „Kulturą” Jerzego Giedroycia.
Do biblioteki Uniwersytetu w Białymstoku trafiła korespondencja założyciela paryskiej „Kultury” Jerzego Giedroycia i językoznawcy prof. Zygmunta Saloniego dotycząca kwestii pisowni nazwiska Giedroycia.
W Kijowie jedna z ulic zostanie nazwana imieniem Jerzego Giedroycia, orędownika współpracy polsko-ukraińskiej i redaktora naczelnego paryskiej „Kultury” – postanowiła w czwartek rada miejska ukraińskiej stolicy.
Ul. Kruczkowskiego w Rybniku będzie nosiła nazwę wybitnego historyka prof. Tomasza Strzembosza, ul. Stawiarza będzie upamiętniała pochodzącego z Rybnika kuriera i cichociemnego Jerzego Malchera, a ul. Drzymały – na redaktora naczelnego paryskiej „Kultury” Jerzego Giedroycia.
„Witold Jedlicki zajmuje niewątpliwie dość ważne miejsce wśród autorów +Kultury+ w latach sześćdziesiątych. Pojawił się na horyzoncie, kiedy nie wygasły jeszcze echa Października 1956, a Jerzy Giedroyc poszukiwał relacji naocznego świadka, który ukazałby skomplikowaną sytuację w PZPR w niezwykłym momencie tego przełomu” – pisze Marek Kornat we wprowadzeniu do wydania listów Giedroycia i Jedlickiego.
„Korespondencja zajmuje ważne miejsce w dorobku Józefa Wittlina. Pisarz z trudnością decydował się oddawać do druku swoje utwory, nie był autorem, któremu pisanie przychodziło łatwo. Zapewne jakieś zadośćuczynienie stanowiły listy, będące uzupełnieniem twórczości, dające możliwość dzielenia się myślami, wrażeniami i obserwacjami” – piszą Rafał Habielski i Paweł Kądziela we wstępie do wydania listów.
Grupa ukraińskich intelektualistów zwróciła się do mera Kijowa, Witalija Kliczki, o nadanie jednej z ulic stolicy Ukrainy imienia Jerzego Giedroycia, redaktora naczelnego paryskiej „Kultury”, orędownika współpracy polsko-ukraińskiej.