43 działaczy opozycji antykomunistycznej zostało w czwartek w Warszawie odznaczonych Krzyżami Wolności i Solidarności przyznanymi przez prezydenta na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej. Uroczystość odbyła się w 31. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.
14 grudnia mija 31 lat od rozpoczęcia najdłuższego po wojnie podziemnego strajku, podjętego przez załogę kopalni "Piast" w Bieruniu po wprowadzeniu stanu wojennego. Do końca protestu na głębokości 650 m wytrwało ok. tysiąca górników; spędzili tam 2 tygodnie.
Rocznicy wprowadzenia stanu wojennego nie należy świętować, należy o niej pamiętać i uczynić z niej przedmiot głębokiej refleksji - oświadczył w czwartek prezydent Bronisław Komorowski. Zaapelował o solidarność z tymi, którzy dziś muszą walczyć o wolność i demokrację.
Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda powiedział w czwartek w Gdańsku, że 31. rocznica wprowadzenia stanu wojennego to smutny dzień dla wszystkich Polaków. Dodał, że związek domaga się rozliczenia zbrodni stanu wojennego. Wraz z delegacją związkową lider Solidarności złożył kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku.
Msza, na której działacze Solidarności wspominali kolegów i wydarzenia sprzed 31 oraz dwa zorganizowane przez ruchy nacjonalistyczne marsze, zarzucające im zdradę kraju – tak w stolicy regionu świętokrzyskiego obchodzono 31. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.
Widowisko, w którym młodzież lubelskich szkół i studenci odgrywali uliczne starcia demonstrujących związkowców z siłami ZOMO, zorganizowała w czwartek w Lublinie Solidarność z okazji 31. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.
W 31. rocznicę ogłoszenia stanu wojennego Studenci dla Rzeczpospolitej prowadzili akcję informacyjną na krakowskim Rynku Głównym oraz w Klubie pod Jaszczurami, a wicewojewoda małopolski Andrzej Harężlak wręczył odznaczenia działaczom walczącym z komunizmem.
Zachodniopomorska Solidarność będzie protestować w Szczecinie w 42. rocznicę wydarzeń Grudnia'70. Związkowcy chcą przemaszerować przez miasto spod głównej bramy Stoczni Szczecińskiej. Jak tłumaczył w czwartek szef zachodniopomorskiej "S" Mieczysław Jurek, ma to być protest przeciwko degradacji regionu, rosnącemu bezrobociu, podwyżkom opłat lokalnych w Szczecinie.
Odtwarzający funkcjonariuszy ZOMO członkowie grup rekonstrukcyjnych i harcerze rozdawali w czwartek mieszkańcom Rzeszowa, Przemyśla i Sanoka ulotki o stanie wojennym. Przedsięwzięcie przygotował rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. "Ulotki dość szczegółowo opisują stan wojenny na Podkarpaciu. Natomiast sama akcja przeniosła nas w realia dnia codziennego w stanie wojennym, kiedy ulice patrolowały tzw. służby porządkowe, a przechodnie byli legitymowani" – powiedział Małgorzata Waksmundzka-Szarek z IPN w Rzeszowie.