9 października 1975 r. zmarła w Warszawie płk Julia Brystygier, wysoka funkcjonariuszka Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) w latach stalinowskiego terroru. Z powodu swego okrucieństwa wobec więźniów zwana "Krwawą Luną".
31.08.2010. Moskwa (PAP/EFE,Media) - Premier Rosji Władimir Putin oddał we wtorek hołd ofiarom represji stalinowskich, składając kwiaty pod pomnikiem ofiar gułagu w Norylsku na północy Syberii. "O czymś takim się nie zapomina" - powiedział Putin na spotkaniu z byłymi więźniami obozu.
Według strony rosyjskiej, można mówić o odpowiedzialności za zbrodnię ok. 10 osób z kierownictwa ZSRR (które już nie żyją). Zdaniem Polski, dotyczy to nawet 2 tys. sprawców - nie tylko wydających rozkazy i zabijających, ale też tych, którzy konwojowali jeńców i służyli jako ochrona.
26 października 1952 r. w atmosferze terroru odbyły się wybory do Sejmu PRL pierwszej kadencji. Były one całkowicie zmanipulowane przez specjalną grupę z Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Prawdziwe wyniki głosowania nie są znane. Oficjalnie ogłoszono, że w wyborach wzięło udział 95% uprawnionych. Spośród nich 99,8% poprzeć miało jedyną listę kandydatów zgłoszoną przez „Front Narodowy”, złożoną z członków PZPR, ZSL i SD oraz niewielkiej grupy „bezpartyjnych”.
15 października 1952 r. przed Najwyższym Sądem Wojskowym w Warszawie stanęło czterech oficerów lotnictwa, z których trzech walczyło w czasie II wojny światowej w bitwie o Wielką Brytanię. Wszyscy oni oskarżeni zostali o działalność konspiracyjno-szpiegowską i skazani na karę śmierci.