Ks. Franciszek Blachnicki, twórca Ruchu Światło-Życie, "wychowawca wolnych ludzi", żołnierz Września 1939 r. i więzień KL Auschwitz, był bohaterem sympozjum, które odbyło się sobotę w Sejmie, oraz otwartej tam wystawy.
W marcu 1982 roku grupa Francuzów wypuściła z duńskiej wyspy Bornholm 10 tysięcy balonów z napisem „Solidarność”. Do każdego podczepili woreczek z kompletem specjalnie przygotowanych ulotek. Był to wyraz wsparcia społeczeństwa francuskiego okazywanego Polakom, którzy zmagali się z trudami dnia codziennego po 13 grudnia 1981 roku.
W marcu 1982 roku rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja zmuszania do emigracji działaczy opozycji i Solidarności. Zwalniani z więzień i ośrodków odosobnienia mieli jak najszybciej wyjechać. Pozbywano się ich, aby reżim Wojciecha Jaruzelskiego mógł dalej rządzić.
Symbolicznym spacerem z białymi i czerwonymi arkuszami papieru, ułożonymi w polską flagę, mieszkańcy Świdnika (Lubelskie) uczcili we wtorek 35. rocznicę Świdnickich Spacerów - pokojowego protestu przeciwko propagandzie władzy w okresie stanu wojennego.
Kwiatami złożonymi pod tablicą pamiątkową w centrum Poznania wielkopolska Solidarność uczciła pamięć Wojciecha Cieślewicza. 29-letni dziennikarz został 35 lat temu, 13 lutego 1982 r., pobity przez ZOMO, zmarł po 18 dniach w szpitalu.
„Bomba pod CPN w Lubinie!” krzyczały wszystkie gazety codzienne 13 lutego 1982 r. Wrocławska „Gazeta Robotnicza” przedstawiała apokaliptyczną wizję wybuchu ładunku, w wyniku, którego śmierć ponieśliby ajent stacji, kierowcy samochodów, a zawaleniu uległyby ściany pobliskich budynków. Ostatecznie ludzie, którzy nie zginęli na miejscu – płonęliby żywcem. Co gorsza, spotkałoby to też dzieci, gdyż w odległości około 100 metrów od ewentualnego epicentrum wybuchu znajdowała się szkoła podstawowa.
Na Wojskowych Powązkach uczczono w sobotę 13. rocznicę śmierci Ryszarda Kuklińskiego - na grobie generała złożono wieńce; odczytano apel pamięci. Zdaniem minister Anny Marii Anders "pierwszy polski oficer w NATO" wciąż nie został w stolicy stosownie upamiętniony.
Sąd Rejonowy w Skierniewicach uznał, że b. komendant wojewódzki milicji w Skierniewicach jest winny bezprawnego pozbawienia wolności 36 działaczy opozycji, którzy jego decyzją zostali internowani w grudniu 1981 roku. Mężczyznę skazano na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 3 lata.