125 lat temu, 16 lipca 1894 r., w Szerokiej na Górnym Śląsku (obecnie dzielnica Jastrzębia Zdroju) urodził się Henryk Sławik, powstaniec śląski, działacz społeczny i samorządowy. Podczas II wojny światowej stanął na czele Komitetu Obywatelskiego ds. Opieki nad Uchodźcami Polskimi na Węgrzech. Ocenia się, że mógł uratować życie prawie 30 tys. osób.
„Niektórzy słyszeli o paczkach, które podczas wojny przychodziły do okupowanej Polski z tego kraju [tj. Portugalii]. Najmniej wiadomo o tym, że po kapitulacji Francji w czerwcu 1940 r. stała się ona jednym z najważniejszych etapów międzynarodowego exodusu tysięcy uciekinierów z większości krajów, do których wtargnęły wojska III Rzeszy, także Polaków” – czytamy w książce „Na wolność przez Lizbonę. Ostatnie okręty polskich nadziei”.
Złożeniem wieńców i modlitwą uczczono w sobotę w Budapeszcie pamięć dwóch Węgrów zasłużonych dla pomocy polskim uchodźcom podczas II wojny światowej: Jozsefa Antalla seniora oraz płk. Zoltana Balo.
Uroczystość poświęcona uczniom polskiej szkoły, która istniała podczas II wojny światowej w Balatonboglar nad Balatonem, odbyła się w piątek w tej miejscowości z udziałem przedstawicieli węgierskiej Polonii oraz krewnych „boglarczyków”.
74 lata temu w niemieckim obozie KL Mauthausen został zamordowany Henryk Sławik - powstaniec śląski, działacz PPS, Sprawiedliwy wśród narodów świata. Podczas II wojny światowej stanął na czele Komitetu Obywatelskiego ds. Opieki nad Uchodźcami Polskimi na Węgrzech. Uratował życie prawie 30 tys. Polaków.
Najważniejsze miejsca związane z historią uchodźców polskich w miejscowości Balatonboglar nad Balatonem, gdzie podczas II wojny światowej istniała polska szkoła, odwiedziła w sobotę grupa dzieci, rodziców i babć z węgierskiej Polonii.
W książce „Droga i pamięć. Przez Syberię na Antypody” Krystyna Tomaszyk przedstawiła historię swojego życia. W czasie II wojny światowej autorka wraz z bliskimi trafiła z rodzinnej Sokółki na Syberię, następnie do Iranu, by ostatecznie nowy dom znaleźć w Nowej Zelandii.