Kolejne ogłoszenie nazwisk ofiar komunistycznej bezpieki, które zostały zidentyfikowane dzięki badaniom DNA, odbędzie się jeszcze w tym roku - podał w środę IPN. Instytut zaapelował też o dalsze przekazywanie materiału genetycznego krewnych ofiar UB.
Na pierwsze szczątki ludzkie natrafiono we wtorek podczas poszukiwań miejsc pochówków ofiar zbrodni UB w Bielsku Podlaskim. Prace sondażowe prowadzone są tam w ramach śledztwa IPN; potrwają do końca tygodnia.
IPN rozpoczął kolejny etap poszukiwań ofiar komunizmu na Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie. Prace potrwają ok. trzech tygodni. Będzie to przedostatni etap poszukiwań m.in. gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" i rtm. Witolda Pileckiego.
Na dziedzińcu dawnej siedziby Urzędu Bezpieczeństwa w Bielsku Podlaskim rozpoczęły się w poniedziałek sondaże archeologiczne, których celem jest ustalenie, czy mogą się tam znajdować szczątki ofiar zbrodni z lat 1944-56. Śledztwo w tej sprawie prowadzi IPN.
Klub PiS złożył w Sejmie projekt ustawy o ustanowieniu Krzyża Wschodniego - odznaczenia dla obcokrajowców, którzy nieśli pomoc Polakom na Wschodzie, prześladowanym ze względu na ich przynależność etniczną w latach 1937-1959.
W Białymstoku uczczono w poniedziałek pamięć ppłk. Aleksandra Rybnika, ps. Jerzy, i sześciu jego podkomendnych, 70 lat temu skazanych na śmierć w pokazowym procesie i straconych. Miejsce pochówku Rybnika do dziś nie jest znane.
Przypuszczamy, że jesteśmy blisko miejsca, gdzie są szczątki gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" - mówi PAP wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk, który wraz z zespołem rozpocznie we wrześniu kolejne poszukiwania ofiar bezpieki na Łączce na Powązkach w Warszawie.
Szczątki ludzkie odkryto w poniedziałek w czasie prac sondażowych w Białymstoku, w ramach śledztwa dotyczącego zbrodni funkcjonariuszy UB w latach 1944-1954. Sprawdzane są miejsca, gdzie - m.in. według relacji świadków - w tajemnicy dokonywano pochówków.