Prezydent Nawrocki (z lewej), wnuk siostry zamordowanego Antoniego Chorążego, prezydent Chełma Jakub Banaszek (drugi z lewej) i siostra Władysława Łabaja Zofia Banaszek (druga z prawej) podczas wręczenia not identyfikacyjnych członkom rodzin ofiar totalitaryzmów. Fot. PAP/Leszek Szymański
Uroczyste wręczenie not identyfikacyjnych rodzinom 16 ofiar, które zginęły w wyniku działań terroru komunistycznego i zbrodni niemieckich oraz ukraińskich nacjonalistów odbyło się w czwartek (26 lutego) z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim w Warszawie.
Podczas uroczystości ogłoszono nazwiska 16 ofiar, których szczątki zostały odnalezione w ramach prac Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN prowadzonych m.in.: w Krakowie, Gdańsku, Lublinie, Rzeszowie, Jaworniku Ruskim, na terenie powiatów opolskiego i przemyskiego oraz na Litwie.
Wśród zidentyfikowanych znaleźli się m.in.: czteroosobowa rodzina (rodzice i dwie córki, w tym jedna w zaawansowanej ciąży), mieszkańcy powiatu opolskiego, którzy zostali zamordowani przez Niemców zimą 1943 roku za udzielenie schronienia kilkunastu osobom narodowości żydowskiej; żołnierz Armii Krajowej pochodzący z Wileńszczyzny, poległy w walce z Armią Czerwoną pod Drużylami (Litwa) oraz ofiary wyroków komunistycznych sądów wojskowych zamordowane w Lublinie, Rzeszowie i Gdańsku.
„Chciałbym, aby wręczenie not identyfikacyjnych stanowiło moment choćby symbolicznego ukojenia tego bólu, który był niesiony przez wasze rodziny przez lata, czy przez dekady. Głęboko wierzę, że tak się stanie” – powiedział prezydent Karol Nawrocki zwracając się do rodzin ofiar.
W ocenie prezydenta, historia każdej z osób, których noty identyfikacyjne zostały przekazane rodzinom, opowiada „o nas, jako o narodowej wspólnocie”. „Każde wspomnienie o żołnierzach podziemie antykomunistycznego, żołnierzach roku 1939, pokazuje, że Polska (…) nigdy nie odda swojej niepodległości i wolności, bo są tacy jak oni”.
„Ta uroczystość ma głęboki państwowy sens, dlatego, że każdy polski żołnierz, każdy polski oficer, każdy, kto nosi zobowiązanie wobec Polski w swoim sercu musi wiedzieć, że choćby trwało to i 80 lat, to Rzeczpospolita Polska zawsze wróci po swoich synów (…) Polska nigdy nie opuści tych, którzy jej służą” – zapewnił prezydent.
„Naszym zadaniem, Instytutu Pamięci Narodowej od ponad ćwierć wieku, jest mówienie prawdy o polskiej historii. Naszym zadaniem jest odnalezienie tych, którzy czekają na to, aby spocząć w poświęconej ziemi. To jest nasz obowiązek. Realizujemy go i realizować będziemy” – oznajmił wiceprezes IPN Karol Polejowski.
Wskazał, że „kilkanaście rodzin po wielu latach otrzyma noty identyfikacyjne, które ponad wszelką wątpliwość stwierdzają, że (...) to członkowie tych rodzin”. „Będziecie państwo mogli w końcu złożyć ich w poświęconej ziemi, zapalić na ich grobie lampkę 1 listopada” – zaznaczył Polejowski zwracając się do członków rodzin ofiar.
Podczas prac IPN zidentyfikowano szczątki Kazimierza Budnego. Był on zwykłym rolnikiem w Ladorudzu w gminie Dąbie w powiecie kolskim. Został rozstrzelany przez Niemców 27 lutego 1940 r. w kompleksie leśnym w pobliżu wsi Dąbrowice w powiecie kolskim, razem z grupą liczącą co najmniej kilkunastu Polaków. Ciała ofiar pochowano w miejscu egzekucji.
Z kolei Antoni Chorąży, pseudonim Stalowy był zaangażowany w działalność niepodległościową, związany ze Zrzeszeniem „Wolność i Niezawisłość”. Zatrzymany z żoną przez MO 27 grudnia 1951 r. nie poddał się bez walki. Przewieziono ich do Rzeszowa, gdzie przeszli półtoramiesięczne śledztwo. 14 lutego 1952 r., po pokazowym procesie przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Rzeszowie na sesji wyjazdowej w Sędziszowie został skazany na karę śmierci, którą wykonano 21 marca 1952 r. w więzieniu na Zamku w Rzeszowie. Żona Antoniego – Zdzisława Chorąży wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Rzeszowie z 27 marca 1952 r. skazana została na karę roku pozbawienia wolności. W więzieniu urodziła córkę.
Towarzysz broni Chorążego, Władysław Łabaj, pseudonim Uciekinier i Drań był żołnierzem Kedywu Obwodu AK Dębica. W czerwcu 1945 r. nawiązał współpracę z WiN. Razem z Antonim Chorążym brał udział w kilku akcjach przeciwko funkcjonariuszom aparatu represji. 27 grudnia 1951 r. zatrzymany po dwugodzinnej walce z grupami operacyjnymi KBW i MO. Po pokazowym procesie przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Rzeszowie na sesji wyjazdowej w Sędziszowie skazany na karę śmierci, którą wykonano 21 marca 1952 r. w więzieniu na Zamku w Rzeszowie.
Natomiast Henryk Ernest vel Mirosław Walkowski, pseudonim Bogdan, Anglik, Kaszuba - podczas okupacji niemieckiej należał do pomorskich organizacji podziemnych. Na początku 1945 r. wstąpił do 1. Warszawskiej Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. Brał udział w walkach w okolicach Kościerzyny i Oksywia. Po demobilizacji we wrześniu 1945 r. w Gdyni-Orłowie założył grupę bojową, która weszła w skład organizacji „Kadry Dywersyjne 111”. Aresztowany 26 marca 1946 r. i osadzony w więzieniu w Gdańsku. 31 października 1946 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał go na karę śmierci. Wyrok wykonano 28 grudnia 1946 r.
Józef Jasiński, pseudonim Grom w konspiracji działał od 1941 r. Początkowo związany był z Batalionami Chłopskimi, a następnie z oddziałem Armii Krajowej działającym w okolicach Hrubieszowa. Nie złożył broni po wkroczeniu Sowietów na Lubelszczyznę. Ujawnił się 17 kwietnia 1947 r. nie zaprzestał jednak działalności konspiracyjnej. Został aresztowany 20 grudnia 1947 r. przez UBP. Po brutalnym śledztwie, 23 marca 1948 r. skazany na karę śmierci na rozprawie przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Lublinie na sesji wyjazdowej w Hrubieszowie. Wyrok wykonano 6 kwietnia 1948 r. w więzieniu na Zamku w Lublinie.
Z kolei Marian Mateusz Kończa, pseudonim Głaz w czasie okupacji niemieckiej razem z bratem, wstąpił do konspiracji. W 1944 r. Zginął podczas starć z sowietami pod Drużylami w nocy z 6 na 7 lipca 1944 r., w okresie bezpośrednio poprzedzającym operację „Ostra Brama”.
Józef Młynarski, pseudonim Blondyn, Tkacz - w czasie okupacji niemieckiej walczył w Batalionach Chłopskich. W październiku 1943 r. w okolicach Dynowa patrol policji ukraińskiej zarekwirował jego wóz i konia. Młynarski zgłosił się na posterunek Ukraińskiej Policji Pomocniczej w Jaworniku Ruskim, licząc na zwrot zabranego mienia. Został aresztowany, a następnie po torturach zamordowany.
Wręczono także notę identyfikacyjną dotyczącą całej rodziny. Józef Pochwatka z żoną Bronisławą i córkami Pelagią Krystyną oraz ciężarną Janiną Czaplą, z domu Pochwatka zostali zamordowani przez Niemców. Pochwatka prowadził niewielkie gospodarstwo rolne w Kolczynie, gdzie z rodziną udzielał schronienia jedenastu osobom narodowości żydowskiej. 5 stycznia 1943 r. po donosie, w gospodarstwie pojawili się Niemcy i policjanci granatowi. Gospodarz zdążył ostrzec ukrywających się Żydów, którzy zbiegli do lasu. Cała rodzina została zastrzelona. Córka Janina Czapla w chwili śmierci była w zaawansowanej ciąży.
Józef Sztukiel w styczniu 1945 r. został zmobilizowany do Wojska Polskiego. Po zakończeniu II wojny światowej jego jednostka brała udział w walkach z ukraińskimi nacjonalistami na Pogórzu Przemyskim. 24 lipca 1946 r., po walce stoczonej w Jaworniku Ruskim z czterema połączonymi sotniami Ukraińskiej Powstańczej Armii, razem z trzynastoma innymi żołnierzami WP został wzięty do niewoli i zamordowany.
Natomiast Władysław Tarkowski, pseudonim Wilczur, Zawiło na początku 1946 r. wstąpił do oddziału „Błyskawica” pod dowództwem Józefa Kurasia „Ognia”. Ujawnił się 10 kwietnia 1947 r. w Nowym Targu. W maju 1948 r. dołączył do oddziału partyzanckiego „Wiarusy”, W nocy z 11 na 12 czerwca 1948 r. został ciężko ranny w wyniku zasadzki, zorganizowanej przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej we wsi Ostrowsko koło Nowego Targu. Po przewiezieniu do szpitala zmarł.
Antoni Wieczorek, pseudonim Ścibor, Kaktus był oficerem rezerwy Wojska Polskiego, kapitanem Armii Krajowej, odznaczonym Krzyżem Walecznych. Należał do Stronnictwa Ludowego. We wrześniu 1944 r. został mianowany zastępcą szefa Oddziału II Komendy Okręgu ds. kontrwywiadu, a następnie szefem oddziału. 18 października 1944 r. aresztowany przez Smiersz i osadzony w Lublinie. Przeszedł okrutne śledztwo. 27 stycznia 1945 r. Najwyższy Sąd Wojskowy skazał go na karę śmierci. W nocy z 18 na 19 lutego 1945 r. został uwolniony z celi śmierci przez grupę żołnierzy z Samodzielnego Batalionu Ochrony Jeńców Wojsk Wewnętrznych, pełniących w więzieniu służbę wartowniczą. Ukrywał się m.in. w Toruniu. Tam 14 kwietnia 1945 r. ponownie aresztowany został przewieziony do więzienia na lubelskim Zamku, gdzie 9 lipca 1945 r. go zamordowano.
Ostatnia ofiara, której notę przekazano rodzinie nie była żołnierzem. Ignacy Woltman razem z żoną Weroniką prowadził gospodarstwo rolne we wsi Skrzynka Mała w gminie Ostrowite. Po zajęciu tych terenów przez Niemców jesienią 1939 r., został zatrzymany pod fałszywym zarzutem kradzieży konia. Zbiegł z aresztu w Koninie i ukrywał się w rodzinnych stronach. 23 grudnia 1939 r. w trakcie pościgu w rejonie Jeziora Powidzkiego Woltman został zastrzelony.
Instytut Pamięci Narodowej w ramach działalności Biura Poszukiwań i Identyfikacji prowadzi prace w celu odnalezienia i identyfikacji ofiar reżimów totalitarnych oraz czystek etnicznych. Zidentyfikowano już ponad 300 osób.
Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej to zespół historyków, archiwistów, archeologów, specjalistów z dziedziny antropologii, medycyny sądowej i genetyki który, prowadzi prace badawcze i ekshumacyjne w wielu miejscach w Polsce i za granicą. Specjaliści poszukują nieznanych miejsc pochówku osób poległych w walkach o niepodległość i ofiar totalitaryzmów z okresu od 8 listopada 1917 do 31 lipca 1990 roku. Biuro prowadzi również Bazę Materiału Genetycznego, w której gromadzone są profile genetyczne pochodzące od ofiar, których szczątki zostały odnalezione przez Instytut, a także materiał porównawczy pobrany od członków rodzin.
Celem sprawniejszej identyfikacji odnajdywanych szczątków Instytut Pamięci Narodowej od kilku lat korzysta z narzędzia udostępnionego przez Federalne Biuro Śledcze Stanów Zjednoczonych (FBI) – systemu CODIS. (PAP)
wnk/ dki/