Mieszkańcy Moskwy we wtorek od rana przychodzą przed Kamień Sołowiecki na Placu Łubiańskim w Moskwie, aby w ramach akcji "Przywracanie imion" odczytać dane osobowe - nazwisko, wiek, zawód i datę egzekucji - ofiar stalinowskich zbrodni.
Robert Tyszkiewicz (PO) ocenia, że polityczna zapalczywość i chęć rozgrywania tragedii wołyńskiej na użytek doraźnych sporów spowodowały, iż nie udało się przez konsensus przyjąć w Sejmie uchwały ws. zbrodni wołyńskiej. Przekonywał, że uchwała przekazuje "trudną i pełną prawdę" o Wołyniu. "Szkoda, że nie udało się przyjąć uchwały poprzez konsensus, bo wydarzenia wołyńskie bardzo na to zasługują" - powiedział PAP w piątek Tyszkiewicz, wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych.
PSL poparło uchwałę w sprawie zbrodni wołyńskiej, bo oddaje ona cześć pamięci ofiar, mimo że nie ma w niej terminu "ludobójstwo" - powiedział szef klubu PSL Jan Bury po piątkowym głosowaniu. Zaznaczył jednak, że w opinii polityków PSL rzeź wołyńska była ludobójstwem.
Zmiana siedziby głównej, rozpoczęcie prac ekshumacyjnych na tzw. Łączce oraz bogata działalność archiwalna, naukowa i edukacyjna były głównymi wątkami informacji o działalności IPN w 2012 r., którą przedstawił senatorom prezes Instytutu Łukasz Kamiński. Informacja o działalności Instytutu Pamięci Narodowej została przedstawiona podczas czwartkowego posiedzenia Senatu.
W rocznicę zbrodni wołyńskiej prezydent Bronisław Komorowski odsłonił pomnik ofiar UPA w Warszawie, ulicami stolicy przeszedł marsz pamięci, a w Sejmie otwarto poświęconą ofiarom wystawę. Uroczystości odbyły się też m.in. w Opolu i w Szczecinie. W czwartek minęła 70. rocznica kulminacji zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Zbrodnia oddziałów UPA wspieranych przez miejscową ludność ukraińską z lat 1943-1945 pochłonęła ok. 100 tys. polskich ofiar.
W Warszawie uczczono ofiary zbrodni wołyńskiej w jej 70. rocznicę. Odsłonięto pomnik ofiar UPA, złożono wieńce, odbyły się msza i apel poległych. "Polacy i Ukraińcy muszą razem udźwignąć ogromny ciężar bólu pamięci" - mówił prezydent Bronisław Komorowski.
Nie wiem, czy ktokolwiek przewidział, że może dojść aż do takich okrucieństw - mówi w wywiadzie dla PAP Stanisław Antonow, który przeżył ukraińskie czystki etniczne we wsi Pełtew w Galicji Wschodniej, ukryty wraz z bratem w schronie w stodole.
W piątkowym głosowaniu nad uchwałą w sprawie rzezi wołyńskiej w klubie PO ma obowiązywać dyscyplina. Posłowie Platformy mają poprzeć zapis definiujący tę zbrodnię jako "czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa", a nie - jak postuluje część opozycji - "zbrodnię ludobójstwa".
W ciszy i skupieniu ulicami Warszawy przeszli w czwartek uczestnicy marszu pamięci ku czci ofiar rzezi wołyńskiej. Pochód zorganizowano w 70. rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli, apogeum mordów UPA, która - w latach 1943-1945 - zamordowała ok. 100 tys. Polaków. Trasa marszu, zorganizowanego przez Społeczny Komitet Organizacyjny obchodów rocznicy 11 lipca, biegła przez Plac Trzech Krzyży oraz ulice Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście.
W lipcu br. mija 70. rocznica kulminacji zbrodni wołyńskiej, w wyniku której na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-45 zginęło ok. 100 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej i miejscową ludność ukraińską.
To było ludobójstwo w najczystszej postaci - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas otwarcia w Sejmie wystawy nt. zbrodni wołyńskiej. Na ekspozycji, przygotowanej przez klub parlamentarny PiS, można zobaczyć m.in. zdjęcia ofiar oraz szczegółową listę zamordowanych Polaków. W czwartek przypada 70. rocznica kulminacji zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.