Istnieje szansa, że o Katyniu dowiemy się czegoś np. na podstawie błędnego zakwalifikowania ważnych dokumentów. Do tego jednak konieczna jest też zgoda na prowadzenie poszukiwań. Dziś wydaje się, że nie ma na to szans, bo nie istnieją przesłanki do prognozowania zmiany w rosyjskiej polityce historycznej. Ale sprawa katyńska jest tylko pozornie zamknięta – mówi PAP prof. Wojciech Materski, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN.
Życiorysy duchownych, którzy byli ofiarami zbrodni katyńskiej, znamy w większości jedynie w ogólnych zarysach. Wiemy tylko mniej więcej, kiedy zostali złapani, dokąd mogli następnie trafić oraz gdzie zginęli – mówi PAP dr hab. Patryk Pleskot, historyk z IPN, autor książki „Księża z Katynia”.
Co kilka tygodni przekonujemy się w AAN o niezwykłych, historycznych dokumentach zachowanych w jakimś zbiorze rodzinnym. Dają one z racji swego osobistego wymiaru zupełnie inną perspektywę opisu – mówi PAP Mariusz Olczak, historyk, zastępca dyrektora Archiwum Akt Nowych.
Na posiedzeniu Sekretariatu KC PZPR 23 lutego 1950 r. postulowano przejęcie dóbr kościelnych i utworzenie Funduszu Kościelnego. Miało to zdaniem władz pozbawić Kościół bazy materialnej do akcji antypaństwowych – mówi PAP prof. Agata Mirek, historyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Największy problem w dokumentacji katyńskiej stanowią teczki NKWD. Zawierają dane zatrzymanych, a także zapisy przesłuchań polskich oficerów. To tzw. pakiet nr 1. To akta bodajże najbardziej strzeżone w historii powojennego ZSRS. Dostęp do nich miał tylko I sekretarz Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego. Moim zdaniem nie zniszczono ich i nadal są ukryte w archiwach Kremla – mówi PAP prof. Tadeusz Wolsza, historyk z PAN.
Stanisław Kania jako przywódca PZPR był ważną postacią, choć dziś słabo rozpoznawalną. Wynika to z tego, że był I sekretarzem partii jedynie przez trzynaście miesięcy – mówi PAP prof. Antoni Dudek, historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Krytyków Żołnierzy Wyklętych mamy co niemiara, ale rzetelnych badaczy tego zagadnienia wprost przeciwnie. Jeżeli spojrzymy na dorobek placówek uniwersyteckich, to okazuje się, że praktycznie w żadnej z nich badań na ten temat się nie prowadzi. To samo zresztą dotyczy Armii Krajowej – mówi PAP dr Tomasz Łabuszewski, naczelnik Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Warszawie.
Dzisiaj opieramy się szczególnie na tradycji związanej z osobą marszałka Józefa Piłsudskiego. Jesteśmy jednak bogatsi w naszej przeszłości, a między innymi nosicielem tego bogactwa był obóz narodowy i katolicyzmu społecznego – mówi PAP prof. Jan Żaryn, p.o. dyrektor Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej.
Należy pamiętać, że Warszawa miała być nowym miastem również pod względem społecznym. Planowano niemal całkowitą wymianę struktury społecznej. Ludzie, którzy ocaleli, mieli być mniejszością – mówi PAP dr Artur Bojarski, autor książek „Z kilofem na kariatydę. Jak nie odbudowano Warszawy” i „Rozebrać Warszawę. Historie niektórych wyburzeń po 1945 r.”. 75 lat temu, 14 lutego 1945 r., powołano Biuro Odbudowy Stolicy.
Państwo polskie zarówno za komuny, jak i po transformacji nie podejmowało działań, które podejmowały inne państwa, m.in. Turcja, która na wszystkich najważniejszych uczelniach amerykańskich ufundowała katedry zajmujące się jej historią. Nawet Rumunia Nicolae Ceaușescu ufundowała katedrę na jednym z uniwersytetów w USA – mówi PAP prof. Dariusz Kołodziejczyk, historyk z UW.
W bogatej spuściźnie Józefa Lipskiego nie ma jakichkolwiek śladów postawy antysemickiej. Nie był antysemitą, i to nie tylko w rozumieniu ówczesnym, lecz i dzisiejszym. Polska dyplomacja w Niemczech pod jego kierunkiem podejmowała wysiłki na rzecz ochrony życia polskich Żydów w Rzeszy – mówi PAP prof. Mariusz Wołos, historyk z PAN oraz Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.