Polacy byli jedną z grup przeznaczonych do stopniowego zsowietyzowania, represje miały charakter społeczny i częściowo „intelektualny”. Byli wysiedlani zwłaszcza z powodu swojej pozycji społecznej, którą zajmowali przed wrześniem – mówi PAP prof. Daniel Boćkowski, historyk z Uniwersytetu w Białymstoku i Instytutu Historii PAN.
To, że premier Tadeusz Mazowiecki wywodził się z „Solidarności”, okazało się ogromnym posunięciem spraw do przodu oraz odejściem od wielu ustaleń zawartych w Magdalence i przy okrągłym stole – mówi PAP prof. Antoni Dudek, historyk z UKSW, autor książki „Od Mazowieckiego do Suchockiej. Pierwsze rządy wolnej Polski”.
Kościół rzymskokatolicki na ziemiach polskich był postrzegany przez okupantów, a szczególnie przez Niemców, jako synonim polskości – mówi PAP prof. Jan Żaryn, historyk z UKSW.
Po wrześniu 1939 r. obecność licznych skupisk Polaków na Zachodzie jawiła się jako siła wspierająca rząd RP w walce o zwycięstwo sprawy polskiej. Szczególną wagę do tego zagadnienia przykładał Władysław Sikorski, ale robiły to również dwa pozostałe gabinety rządowe II wojny: Stanisława Mikołajczyka i Tomasza Arciszewskiego – mówi PAP prof. Marek Kornat z Instytutu Historii PAN i UKSW.
Nastawienie Francji i Wielkiej Brytanii we wrześniu 1939 r. odpowiada za to, że wojna nie skończyła się, ale musiała trwać jeszcze blisko sześć lat. Duża szansa na zasadnicze osłabienie możliwości dalszego prowadzenia przez Hitlera działań otwarła się właśnie wtedy na odsłoniętym przez niego froncie zachodnim. Jednak została ona zmarnowana – mówi PAP prof. Andrzej Nowak, historyk z PAN i UJ.
Istotą tego porozumienia nie był jawny i upubliczniony pakt o nieagresji, skądinąd podobny do wielu innych dokumentów tego typu podpisanych w okresie międzywojennym, lecz tajny protokół o podziale Europy Środkowo-Wschodniej – mówi PAP prof. Mariusz Wołos, historyk z PAN oraz Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.
Białych plam w dziejach polskiego wywiadu okresu międzywojennego jest więcej niż obszarów znanych. Wszystko przez utratę archiwów we wrześniu 1939 r. Jedno jest jednak pewne: Oddział II to fascynująca opowieść, z której można się wiele nauczyć – mówi PAP dr Dominik Smyrgała, historyk służb specjalnych.
Po I Powstaniu Śląskim polscy politycy zdali sobie sprawę z tego, że w swoich działaniach muszą zręcznie używać dwóch rodzajów środków – dyplomacji i zagrożenia kolejnym zrywem – mówi PAP prof. Ryszard Kaczmarek, historyk z Uniwersytetu Śląskiego.
Powstania Śląskie nie mają, ale też nigdy nie miały, statusu wydarzeń o charakterze centralnym, kojarzą się raczej regionalnie. W czasie obchodów być może mocniej przebiją się do dyskursu publicznego, natomiast bardzo trudno mi powiedzieć, na ile ta pamięć o nich faktycznie się utrwali – mówi PAP dr Sebastian Rosenbaum, historyk z Oddziału IPN w Katowicach.
Chociaż Anna Walentynowicz jest coraz bardziej znana, to obserwujemy za mało odniesień do jej życia i jej ideałów w szeroko rozumianym życiu publicznym – mówi PAP Adam Chmielecki, politolog, współautor publikacji biograficznych o współzałożycielce NSZZ „Solidarność”.
Dmowski uchodzi za polityka prorosyjskiego, co nie jest uzasadnione w świetle tego, co wiemy o motywach tzw. orientacji na Rosję w latach 1907–1914. W 1930 r. ogłosił serię czterech artykułów, w których wypowiedział się przeciw udziałowi Polski w „wyprawie krzyżowej” przeciw ZSRS. I tyle. Ale pogląd, że działania te wiązały się z szerszymi geopolitycznymi koncepcjami trwałego związku Polski z Rosją, to wytwór propagandy piłsudczykowskiej lat trzydziestych, powielony w PRL – mówi PAP prof. Krzysztof Kawalec, historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego.