Data 15 lutego 1971 roku symbolizuje zwycięstwo Łodzi, kobiet, matek, włókniarek. To zakończenie strajku, który spowodował cofnięcie podwyżki cen żywności – powiedział w poniedziałek w Łodzi prezes IPN Jarosław Szarek podczas odsłonięcia tablicy upamiętniającej protest.
Z udziałem uczestniczek strajku włókniarek w 1971 r. otwarto w środę w łódzkiej Manufakturze wystawę „Co wydarzyło się 50 lat temu – przesłanie włókniarek z Marchlewskiego”. Jak podkreślały włókniarki, ich protest przez wiele lat był pomijany i został niemal zapomniany.
50 lat temu, 10 lutego 1971 r., w Łodzi wybuchł strajk włókniarek. Wystąpienie kilkudziesięciu tysięcy kobiet zatrudnionych w zakładach zakończyło się rezygnacją władzy z podwyżek cen żywności. Było to jedno z niewielu ustępstw osiągniętych przez protestujących przed powstaniem „Solidarności”. Dziś zryw ten jest niemal zupełnie nieobecny w pamięci o walce z reżimem komunistycznym.
45 lat temu, 10 lutego 1976 r., Sejm uchwalił poprawki do Konstytucji PRL, wprowadzając zapis o przewodniej roli PZPR i przyjaźni ze Związkiem Sowieckim. Wszyscy obecni na sali sejmowej posłowie głosowali za przyjęciem zmian. Wyjątkiem był należący do Koła „Znak” Stanisław Stomma, który wstrzymał się od głosu.
Lata 70. były czasem intensywnego rozwoju. Nie można jednak zapominać, że jednocześnie doprowadzono do poważnego kryzysu społeczno-gospodarczego oraz ogromnego zadłużenia państwa. W rzeczywistości bowiem, mimo złagodzenia wcześniejszej polityki z czasów Gomułki, zasadnicze filary państwa pozostały niezmienione.
Premier w PRL był postacią zupełnie niesuwerenną. Oczywiście czasami podejmował formalne decyzje, ale wynikały one z postanowień I sekretarza. Jest to szczególnie widoczne w przypadku Edwarda Babiucha. Był to człowiek, który nie przejawiał jakiejkolwiek samodzielności. Widać to było już w grudniu 1970 r. – mówi PAP prof. Antoni Dudek, historyk z UKSW.
Zabrzmi to jak socjalistyczny slogan, ale gdyby nie wielka społeczna akcja narodu, dziś być może na miejscu Zamku Królewskiego byłby skwer lub zupełnie inny budynek. Choć władze tuż po wojnie zapowiadały odbudowę siedziby królewskiej, to trzeba było kilku zmian na szczytach PZPR i 25 lat, by zapadła ostateczna decyzja. Całe finansowanie zostało przerzucone na społeczeństwo, a Polacy sprostali ogromnemu wyzwaniu.
50 lat temu, 25 stycznia 1971 r., w Gdańsku, a dzień wcześniej w Szczecinie, nowy I sekretarz KC PZPR Edward Gierek oraz premier Piotr Jaroszewicz spotkali się ze strajkującymi robotnikami. Podczas gdańskiego wiecu padło pytanie „Pomożecie?”, które stało się ważnym symbolem atmosfery i propagandy tzw. dekady Gierka.
50 lat temu, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, 20 grudnia 1970 r., po dramatycznych protestach robotniczych na Wybrzeżu doszło do przewrotu gabinetowego, który wyniósł do władzy Edwarda Gierka. Dekada jego rządów zapoczątkowała katastrofę gospodarczą PRL.