W ciągu kilku, kilkunastu najbliższych miesięcy specjaliści prowadzący badania genetyczne szczątków odnalezionych koło aresztu w Białymstoku w ramach śledztwa IPN w Białymstoku spodziewają się, że być może uda się dokonać pierwszych identyfikacji tożsamości ofiar. Przywrócenie imion i nazwisk osobom, które chowano na terenie aresztu to główny cel tych działań.
Szczątki sześciu ofiar komunizmu odnalazł na stołecznym Cmentarzu Bródnowskim Zespół Samodzielnego Wydziału Poszukiwań IPN kierowany przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka. Przy jednej z ofiar była szczoteczka do zębów z napisem "Zygmunt Kęska ps. Świt. 8.03.1946".
Powstające w Ostrołęce Muzeum Żołnierzy Wyklętych ogłosiło konkurs na projekt medalu „Pro Gloria Gentis” - „Dla Chwały Narodu”, który wręczany będzie m.in. osobom zasłużonym dla niepodległości i dobra Polski. Prace konkursowe można nadsyłać do końca lipca.
„Kiedy ktoś powiedział +zabrali mnie na Małopolską+, to każdy dobrze wiedział, co kryje się za tymi słowami” - mówi dr Radosław Ptaszyński z Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Szczecińskiego. W zabytkowym gmachu przy ulicy Małopolskiej 47 w Szczecinie przez cały okres istnienia PRL urzędowała bezpieka, ale największe przerażenie budynek budził w czasach stalinizmu.
Zespół Samodzielnego Wydziału Poszukiwań IPN kierowany przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka rozpoczął prace w kwaterze 45N stołecznego Cmentarza Bródnowskiego. Jak mówił PAP Szwagrzyk, poszukiwania dotyczą ofiar komunizmu z lat 40. zamordowanych w praskich więzieniach.
Szczątki 27 osób udało się odnaleźć w pięciu jamach grobowych przy bloku w sąsiedztwie aresztu śledczego w Białymstoku - podał we wtorek IPN, informując o zakończeniu poszukiwań w tym miejscu. Prace ekshumacyjne na terenie aresztu mają potrwać do piątku.
O obławie augustowskiej, niewyjaśnionej do końca zbrodni dokonanej w lipcu 1945 r. przez sowietów na około 600 Polakach, działaczach podziemia niepodległościowego z Suwalszczyzny, jako o "zbiorowym losie ludzi" opowiada film "Obława", który przygotował Instytut Pamięci Narodowej w Białymstoku.
Obława Augustowska, w której w lipcu 1945 r. z rąk Sowietów zginęło około sześciuset działaczy podziemia niepodległościowego z Suwalszczyzny, jest wciąż szerzej za mało znana i trzeba popularyzować wiedzę o tej niewyjaśnionej zbrodni - ocenia IPN.
Wystawa "Milcząc, wołają" poświęcona poszukiwaniom szczątków ofiar systemu komunistycznego zostanie w sobotę otwarta w Lubuskim Muzeum Wojskowym w Drzonowie. Ekspozycja dokumentuje prace prowadzone w kwaterze "Ł" Cmentarza Wojskowego na warszawskich Powązkach.
Poszukiwanie i identyfikacja ofiar zbrodni systemów totalitarnych to nie tylko zagadnienie badawcze, ale też bardzo ważny problem społeczny - podkreślają uczestnicy dwudniowej międzynarodowej konferencji na ten temat, która od czwartku trwa w Białymstoku.