„Sztukę w krajach Europy Środkowo-Wschodniej powstającą po 1989 r. należy zaliczyć do najważniejszych świadectw czasów transformacji i związanych z nią przemian kulturowych” – ocenia Andrzej Szczerski.
„Widmo tego miasta zjawia się wciąż jako puste miejsce powietrza. Miasta, do którego nie można wrócić, miasta bez adresów. […] Miasto, nad którym zamknęły się dzieje – jedno z wielu umarłych miast historii” – zanotowała Zofia Nałkowska w swoim dzienniku 17 października 1944 r.
Józef Piłsudski odegrał niepośrednią rolę nie tylko w naszych narodowych dziejach, ale i z perspektywy historii Europy. Jego posunięcia polityczne i militarne w znaczący sposób kształtowały rzeczywistość geopolityczną. Jego sprawne działania w latach 1914–1920 sprawiły, że w Europie środkowo-wschodniej wyrósł ważny polityczny gracz, który wbił się klinem między dwie potęgi, Niemcy i Rosję.
O tej zbrodni nie wolno nam zapomnieć – podkreślił bytomski historyk Tomasz Sanecki, który napisał książkę poświęconą Tragedii Miechowickiej. Było to jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń po wkroczeniu Armii Czerwonej na Górny Śląsk w styczniu 1945 r.
55 aresztów i miejsc kaźni związanych z „wyzwoleniem” warszawskiej Pragi i instalowaniem tam reżimu komunistycznego znalazło się w książce Anny Straszyńskiej „Teoria wyzwolenia. Warszawska Praga”. To wyzwolenie było tak naprawdę zniewoleniem i kolejną okupacją - mówi autorka.
Dawne ulice, budynki, pomniki, zakłady przemysłowe w Lublinie przypomina album „Lublin, którego już nie ma” przygotowany na podstawie archiwalnych fotografii z różnych instytucji, kolekcji prywatnych i zbiorów Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN, zajmującego się m.in. dokumentowaniem historii tego miasta.
„Odkąd uznałem, że niszczenie grup ludności jest zbrodnią, nie mogłem zaznać spokoju. Nie mogłem też przestać o tym myśleć. Gdy później ukułem termin +genocide+, ludobójstwo, odnalazłem sformułowanie na własny użytek, ale byłem jednocześnie gotowy podjąć energiczne działania, żeby to pojęcie stało się podstawą umowy międzynarodowej” – napisał we wstępie do autobiografii Rafał Lemkin.
„Wskutek jakiejś monstrualnej aberracji ludzie sądzą, że język powstał po to, żeby ułatwić im wzajemne relacje. To w tym celu użytecznym tworzą słowniki, w których słowa są katalogowane, obdarzane (jak mniemają) jasno zdefiniowanym sensem, opartym na zwyczaju i etymologii” – pisze Michel Leiris, zachęcając do poszukiwania „prawdziwego sensu słowa, to znaczy szczególnego, osobistego znaczenia, które każdy musi określić sam, stosownie do upodobań własnego umysłu”.