Rozliczenie z nazistowską przeszłością Niemiec i zbrodniami z lat 1939-1945 wciąż pozostaje sprawą otwartą - zgodzili się uczestnicy czwartkowej konferencji naukowej "Wina i kara" w Warszawie. W Norymberdze po drugiej wojnie światowej zarzuty usłyszało tylko 209 osób.
W Poznaniu można oglądać wystawę „Oko pamięci” autorstwa niemieckich artystów - Horsta Hoheisela i Andreasa Knitza. Rozebrali oni część wyposażenia pływalni, jaką w byłej poznańskiej synagodze założyli naziści, i przenieśli je do dawnego gabinetu Hitlera w Centrum Kultury Zamek.
Roman Z., autor książki „Jak pokochałem Adolfa Hitlera”, będzie sądzony za propagowanie faszyzmu i nawoływanie do nienawiści rasowej. W środę wrocławski sąd zdecydował, że nie umorzy postępowania i proces rozpocznie się w październiku.
Odpowiedzialność za wojnę spoczywa przede wszystkim na Niemczech. Wiadomo, że Hitler gotów był rozpętać wojnę już we wrześniu 1938 r., gdyby mocarstwa zachodnie nie ustąpiły podczas kryzysu czechosłowackiego – mówi PAP historyk prof. Stanisław Żerko.
Mazury w czasie II wojny światowej były miejscem, gdzie trafiały tysiące jeńców z okupowanej Polski czy Francji, a tutejsze lasy kryły wojenne kwatery czołowych postaci III Rzeszy z Hitlerem na czele - powiedział PAP historyk dr Waldemar Brenda.
Udany zamach na Adolfa Hitlera latem 1944 r. niekoniecznie byłby korzystny dla Polski; warto pamiętać, że zamachowcy chcieli utrzymać zdobycze terytorialne po 1 września 1939 r. - ocenił w rozmowie z PAP historyk UW Piotr M. Majewski z Muzeum II Wojny Światowej.
Daleki krewny Ewy Braun - kochanki, a w ostatnich godzinach życia żony Adolfa Hitlera - domaga się od trzech niemieckich muzeów wydania wartościowych przedmiotów, które niegdyś stanowiły jej własność. Chodzi m.in. o wysadzany brylantami zegarek i obraz olejny.
30 czerwca 1934 r. na polecenie Adolfa Hitlera bojówki SS, pod zarzutem planowanego zamachu stanu, aresztowały działaczy SA z Ernstem Roehmem na czele. W wyniku akcji zginęło kilkuset „spiskowców”, a Hitler utorował sobie drogę do objęcia dyktatorskiej władzy.
W trakcie zakończonej w czwartek dwudniowej konferencji niemieckich krajowych ministrów sprawiedliwości ustalono, że także po wygaśnięciu z końcem 2015 roku praw autorskich do "Mein Kampf" publikowanie tej książki bez komentarza powinno być zabronione.
Nie bądźmy tacy pewni, że nie popełnilibyśmy błędu Niemców z lat 30. XX wieku, którzy uwierzyli Hitlerowi. Jesteśmy bezkrytyczni wobec mediów i celebrytów, jakiś demagog może to wykorzystać - mówi w rozmowie z PAP Timur Vermes, autor książki "On wrócił".