W przypadającą we wtorek 46. rocznicę obalenia reżimu Pol Pota i rządów Czerwonych Khmerów w Kambodży, szef Senatu tego kraju Hun Sen zaproponował, by osoby lub grupy, które zostaną oskarżone o spiskowanie przeciw rządowi jego syna Hun Maneta, traktować jak terrorystów.
70 dzieł sztuki zrabowanych w latach 70., w okresie rządów Czerwonych Khmerów, zostało przekazanych przez nowojorskie Metropolitan Muzeum of Art władzom Kambodży – podał w piątek dziennik „Khmer Times”. Rzeźby przedstawiające wizerunki bóstw zostaną umieszczone w buddyjskich i hinduskich świątyniach.
W styczniu 1863 roku wybuchło najtragiczniejsze z polskich powstań narodowych – Powstanie Styczniowe. Najtragiczniejsze, bo nawet najbardziej optymistyczni polscy historycy nigdy nie odważyli się pisać o jego szansach na zwycięstwo – zauważa redaktor naczelny miesięcznika „Mówią wieki” prof. Michał Kopczyński.
Nuon Chea, nazywany Bratem nr 2 reżimu Czerwonych Khmerów w Kambodży, zmarł w niedzielę w szpitalu w Phnom Penh w wieku 93 lat – poinformował trybunał ONZ, który skazał go na dożywocie za ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione w latach 1975-1979.
Dziesiątki tysięcy Kambodżan zebrały się w poniedziałek na stadionie w stołecznym Phnom Penh by świętować 40. rocznicę upadku reżimu Czerwonych Khmerów. Uroczystości zorganizował rząd pozostającego u władzy od 1985 roku premiera Hun Sena.
Bez udziału przedstawicieli władz w stolicy Kambodży Phnom Penh upamiętniono w piątek 40. rocznicę zajęcia miasta przez Czerwonych Khmerów, co zapoczątkowało rządy terroru w tym kraju. Lider opozycji żąda sprawiedliwości dla ofiar krwawej dyktatury z lat 70.
W stolicy Kambodży Phnom Penh wznowiono w środę proces dwóch najwyższych rangą żyjących przywódców Czerwonych Khmerów. Świadek relacjonował, że w latach 70. przetrzymywanych przez reżim zabijano, podrzynając im gardła. Dochodziło też do aktów kanibalizmu.
Trybunał w Kambodży skazał w czwartek dwóch byłych przywódców Czerwonych Khmerów, Khieu Samphana i Nuon Chea na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zbrodnie popełnione podczas krwawych rządów komunistycznego reżimu w latach 70. ubiegłego wieku.
Negowanie zbrodni Czerwonych Khmerów staje się w Kambodży przestępstwem zagrożonym karą do dwóch lat więzienia. Stosowną ustawę parlament tego kraju uchwalił w piątek, głosami wszystkich 86 obecnych na sali deputowanych.