To współczesne, żywe, energiczne, opowiedziane nowoczesnym językiem kino – mówi PAP o „Bożym Ciele” krytyk filmowy Błażej Hrapkowicz. Jego zdaniem wybór tego filmu na polskiego kandydata do Oscara jest bardzo dobrą decyzją.
„Boże Ciało” Jana Komasy jest polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy – ogłosiła w piątek w Warszawie Komisja Oscarowa pod przewodnictwem producentki Ewy Puszczyńskiej.
Jestem zachwycona wyborem „Bożego Ciała” w reż. Jana Komasy na polskiego kandydata do Oscara, bo to rzecz głęboko poruszająca – ocenia w rozmowie z PAP krytyczka filmowa Magdalena Sendecka. Jak wskazuje, głębia emocji i uniwersalność dramatu daje szanse na to, że dzieło będzie dobrze przyjęte przez widownię na świecie.
Wybór „Bożego Ciała” na polskiego kandydata do Oscara to bardzo dobra decyzja - mówi PAP wicenaczelny miesięcznika „Kino” Krzysztof Kwiatkowski. W jego ocenie film Jana Komasy to „naprawdę mocny kandydat, który dobrze reprezentuje naszą kinematografię”.
Bardzo cieszy mnie wybór „Bożego Ciała” w reż. Jana Komasy na polskiego kandydata do Oscara - powiedział PAP krytyk filmowy Michał Oleszczyk. Jego zdaniem film Komasy podejmuje „odważną tematykę i jest zrealizowany przez młodego twórcę, co jest bardzo istotne”.
Twórcy czterech filmów – dwóch dokumentów, fabularnego i animacji – otrzymają dofinansowanie ze Śląskiego Funduszu Filmowego. Tegoroczny konkurs na wspieranie produkcji filmowej rozstrzygnęła właśnie Instytucja Filmowa Silesia Film. Celem konkursu jest finansowe wspieranie produkcji filmowej związanej z województwem śląskim tematycznie lub poprzez miejsce realizacji.
W niedzielę wieczorem zakończyła się w Lincoln Center trzydniowa retrospektywa filmów Piotra Szulkina. Organizatorzy przeglądu, powołując się na krytyków, nazwali polskiego reżysera wschodnioeuropejskim Ridleyem Scottem. Zachwalali jego wizjonerstwo i uniwersalizm.
Wystawę obrazów „Arsenał wyobraźni” Leszka Jampolskiego, w których dokonał artystycznej trawestacji scen filmowych, można od niedzieli oglądać w Muzeum Magicznego Realizmu w wiślańskiej willi Ochorowiczówka.
Żaden inny film nie potrafił tak sugestywnie wyrazić uczucia pustki - pisał przed laty włoski krytyk Guido Fink o filmie „Pociąg” w reż. Jerzego Kawalerowicza. 60 lat temu, 6 września 1959 r., na ekrany polskich kin wszedł film uznawany za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii.
19 filmów, w tym 13 premier i cztery debiuty, weźmie udział w Konkursie Głównym 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, który odbędzie się w dniach 16-21 września. Najlepsze tytuły wyłoni jury pod przewodnictwem reżysera Macieja Wojtyszki.