Odgłosy miasta – przedwojennego warszawskiego Muranowa; uliczny gwar, okrzyki handlarzy, turkot dorożek, śmiech dzieci, ale także dźwięki czasu wojny, getta, brzmienia dzielnicy wzniesionej po wojnie na gruzach zostały przywołane w opowieściach świadków historii w sześcioodcinkowym podcaście „Tu Muranów”.
22 sierpnia 2020 r. Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie otwiera wystawę „Nad Wisłą, na Urzeczu”, która opowiada o nadwiślańskim Urzeczu, zanikającym mikroregionie etnograficznym, o którym mieszkańcy stolicy rzadko kiedy słyszeli. Opowieść o tym miejscu widziana jest z perspektywy pamięci i zbiorów jego współczesnych mieszkańców.
W sąsiedztwie ogrodów Zamku Królewskiego stanie pomnik b. prezydentów stolicy Stefana Starzyńskiego oraz Juliana Kulskiego – zdecydowali w czwartek stołeczni radni. Monument ma przedstawiać ich w ten sam sposób, w jaki zostali uwiecznieni na fotografii sprzed 82 lat.
Muranów jest unikatem w skali światowej; cała dzielnica jest bowiem posadowiona na terenie getta, na jednym wielkim cmentarzu. A jednocześnie jest to zwyczajna, żywa dzielnica – mówi prof. Jacek Leociak, pomysłodawca i współtwórca wystawy „Tu Muranów” w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
Muzeum Warszawskiej Pragi (MWP), oddział Muzeum Warszawy, udostępni w piątek wystawę fotografii Zeldy Klimkowskiej pt. "Koleżanki i koledzy". Będzie to pierwsza ekspozycja czasowa po ponownym otwarciu MWP. Można będzie ją zwiedzać do 6 września.
„Każda władza chciała odcisnąć znaczenie w tej przestrzeni. Były to różne strategie. Od symbolicznego podboju, przez legitymizowanie określonego systemu, po bardziej złożone praktyki, np. chęć wpływania na mieszkańców za pomocą odpowiedniej organizacji przestrzennej. Nad miastem dominowały cebulaste kopuły cerkwi”. Te słowa Filipa Burna co prawda odnoszą się do Warszawy w ogóle, jednak idealnie pasują także do placu noszącego obecnie nazwę Piłsudskiego.
Tysiąc lat temu, czyli na długo przed założeniem Warszawy, w miejscu stołecznego Targówka istniała osada i gród. Jego zrekonstruowane wały można zobaczyć w terenie, teraz powstał też film - cyfrowa animacja ukazująca to miejsce w czasach pierwszych Piastów. Premiera w weekend.
„Na przestrzeni wieków budowla, która znajdowała się pomiędzy rozległym placem a ogrodem, wiele razy zmieniała właścicieli, swój wygląd, a także nazwy. (…) I chociaż pałac Saski nie istnieje, to w ostatnich latach jest obiektem zainteresowań wielu środowisk i wciąż wzbudza wiele emocji” – czytamy.