Rząd w Warszawie zdołał przeforsować własną narrację na temat wojny, koncentrującej się na cierpieniach Polaków, oraz przekonać do niej USA i Niemcy - pisze w poniedziałek izraelski „Haarec”, oceniając, że podczas obchodów „Polacy zapomnieli o Żydach”.
Prasa w Rosji szeroko opisuje obchody w Polsce 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W opiniach dominuje krytyka z powodu nieobecności delegacji Rosji na uroczystościach, padają zarzuty o „fałsz” historyczny i „antyrosyjskość” władz Polski.
Prezydent Andrzej Duda cały czas wspierał rząd Beaty Szydło i premiera Mateusza Morawieckiego ws. reparacji i będzie nadal wspierał - powiedział w poniedziałek rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. "Ekonomiczny rachunek krzywd nigdy nie został załatwiony i to musi nastąpić" - mówił.
Holokaust był wymierzony w naród żydowski, którego część należała do narodu polskiego, dlatego uważamy Zagładę za element naszej narodowej pamięci – powiedział prezydent Andrzej Duda w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla dziennika „Israel Hayom”.
Nastawienie Francji i Wielkiej Brytanii we wrześniu 1939 r. odpowiada za to, że wojna nie skończyła się, ale musiała trwać jeszcze blisko sześć lat. Duża szansa na zasadnicze osłabienie możliwości dalszego prowadzenia przez Hitlera działań otwarła się właśnie wtedy na odsłoniętym przez niego froncie zachodnim. Jednak została ona zmarnowana – mówi PAP prof. Andrzej Nowak, historyk z PAN i UJ.
II wojna światowa jest wciąż zakorzeniona w porządku politycznym i świadomości społecznej; do dziś oddziałuje na sposób myślenia o świecie – mówi PAP dr Jakub Wysmułek, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN.
Wiązanki kwiatów złożono w niedzielę ku czci ofiar wojny przed dworcem kolejowym w Opolu, skąd Niemcy wywieźli do obozów zagłady polskich działaczy narodowościowych i przed budynkiem mieszczącym przed wojną konsulat RP w Opolu.
Jako „bardzo poruszające” opisała obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Warszawie ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, która wzięła w niedzielę udział w uroczystościach na pl. Piłsudskiego w Warszawie.
Nawet, jeśli nie wygraliśmy II wojny światowej, bo na kolejnych pięćdziesiąt lat pokrył nas czerwony totalitaryzm, to dziś możemy wygrać historię - powiedział w niedzielę biskup pomocniczy diecezji płockiej Mirosław Milewski. I zaapelował, aby opowiadać Polskę światu.
Szczególnie ważne - w ocenie wiceszefa PO Tomasza Siemoniaka - było niedzielne wystąpienie w Warszawie prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera, który z jednej strony podkreślał odpowiedzialność swego kraju za wybuch II wojny światowej, z drugiej - wagę relacji transatlantyckich.