Na Litwie rozpoczął się w czwartek 29. międzynarodowy Wileński Festiwal Filmowy „Kino pavasaris” („Filmowa Wiosna”). Program obejmuje pokaz przeszło 100 filmów nominowanych m.in. do Oscara oraz 50 wydarzeń towarzyszących. Polska zgłosiła osiem filmów.
To niestety kolejny rok, kiedy Oscary stają się coraz bardziej sztampowe – mówi PAP krytyczka filmowa Kaja Klimek. W poniedziałek Oscary w siedmiu kategoriach otrzymali twórcy „Oppenheimera”. Brytyjsko-polsko-amerykańska „Strefa interesów” została wyróżniona dwoma statuetkami.
Dwa Oscary dla brytyjsko-polsko-amerykańskiej „Strefy interesów” to powód do dumy. Gratulacje dla polskiej producentki Ewy Puszczyńskiej i całego zespołu – napisał szef MKiDN Bartłomiej Sienkiewicz, gratulując twórcom.
Christopher Nolan to reżyser, który udowadnia, że tworząc cały czas kino autorskie, można zyskiwać aplauz światowej krytyki – mówi PAP krytyk filmowy Łukasz Maciejewski. Twórcy „Oppenheimera” odebrali Oscary w siedmiu kategoriach.
Bardzo cieszą Oscary dla brytyjsko-polsko-amerykańskiej koprodukcji „Strefa interesów” Jonathana Glazera. Wygrać w kategorii dźwięk z „Oppenheimerem” to był duży wyczyn – powiedział PAP krytyk filmowy Marcin Radomski. Obraz otrzymał też statuetkę dla najlepszego filmu międzynarodowego.
„Oppenheimer” zgodnie z przewidywaniami został głównym triumfatorem tegorocznych Oscarów. Christopher Nolan jest twórcą, który opracował własną formułę filmu – za duże pieniądze, z gwiazdami. To film, który zarabia duże pieniądze, a jednocześnie ma autorski sznyt – powiedział PAP krytyk Błażej Hrapkowicz.
„Oppenheimer” Christophera Nolana otrzymał w nocy z niedzieli na poniedziałek siedem Oscarów, m.in. za najlepszy film i reżyserię. Dwie nagrody przypadły brytyjsko-polsko-amerykańskiej koprodukcji „Strefa interesów” Jonathana Glazera. Poruszającym momentem gali było przyznanie statuetki za dokument „20 dniom w Mariupolu” Mstyslava Chernova.
Czy 96. Oscary okażą się wielkim triumfem "Oppenheimera"? Obraz Christophera Nolana ma szanse na 13 statuetek, ale konkurencja jest mocna. "Biedne istoty" Yorgosa Lanthimosa i "Czas krwawego księżyca" Martina Scorsese zachwyciły świat kina. Laureatów nagród poznamy w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Agnieszka Holland otrzymała w sobotę nagrodę specjalną Czeskiej Akademii Filmowej i Telewizyjnej, „Czeskiego Lwa”, za „nadzwyczajne osiągnięcie ubiegłego roku”, za jaki uznano obraz „Zielona granica”, koprodukcję polsko-belgijsko-francusko-czeską. "To był chyba najważniejszy film w moim życiu" - powiedziała na gali Holland.
Przed rozpoczęciem zdjęć jeździliśmy z reżyserem Grzegorzem Dębowskim na próby do Godek, gdzie znajdowało się gospodarstwo mojego bohatera. Tam gospodarz uczył mnie wszystkiego. Starałem się wtopić w ten świat – powiedział PAP Artur Paczesny. Film "Tyle co nic" z jego udziałem od piątku w kinach.