Powstała 27 września 1939 r. Służba Zwycięstwu Polski od początku stawiała sobie za cel prowadzenie walki z okupantami na całym obszarze II Rzeczypospolitej. Zadanie to okazało się niezwykle trudne na wschodnich ziemiach okupowanej Polski, poddanych terrorowi ZSRS.
79 lat temu, 10 lutego 1940 r., władze sowieckie przeprowadziły pierwszą z czterech masowych deportacji obywateli polskich, w czasie której – wg danych NKWD – do północnych obwodów Rosji i na zachodnią Syberię wywieziono około 140 tys. ludzi. W czasie transportu deportowani umierali z zimna, głodu i wyczerpania.
11 lutego ukaże się „Biuletyn IPN”, do którego dołączono pierwszą z serii recenzji na temat publikacji „Dalej jest noc”, opisującej m.in. przemoc Polaków wobec Żydów podczas okupacji niemieckiej. Głównym tematem numeru będzie polska obecność na Kresach Wschodnich.
Zdjęcia, dokumenty i historie rodziny Bohdanowiczów, która do 1939 roku mieszkała w majątkach Stajki, Maćkowce i Zaciemienie, gromadzi od lat ksiądz Anatol Parachniewicz, proboszcz parafii w Olkowiczach pod Wilejką.
77 lat temu Niemcy utworzyli w KL Auschwitz obóz pracy dla jeńców sowieckich. Wśród nich byli Polacy z Kresów, których wcielono do Armii Czerwonej. Obóz istniał do ewakuacji w styczniu 1945 r. Niemcy uwięzili w nim co najmniej 15 tys. jeńców. Przeżyła garstka.
Nie ustaniemy w wysiłkach, by wydarzenia rzezi wołyńskiej zostały godnie upamiętnione - napisał premier Mateusz Morawiecki w liście, odczytanym podczas obchodów Światowych Obchodów 75. Rocznicy Ludobójstwa na Wołyniu, które odbywają się w niedzielę w stolicy.
Ponad 1,5 tys. wolontariuszy wyruszyło we wtorek z Wrocławia na Ukrainę, gdzie na dawnych Kresach II RP będą porządkować polskie cmentarze. Rozpoczętą 9. edycję akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” patronatem narodowym objął prezydent Andrzej Duda.
O godne uczczenie 75. rocznicy tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., będącej kulminacją rzezi wołyńskiej dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów, zaapelowali na Jasnej Górze Kresowianie. Ich przedstawiciele akcentują, że nadal w tej sprawie muszą domagać się prawdy i pamięci.