Do końca roku ze stanowisk kierowniczych w policji odejdzie 474 funkcjonariuszy, którzy swoją służbę zaczynali w MO lub ZOMO. Jak mówi PAP nadzorujący tę formację wiceszef SWiA Jarosław Zieliński, będą oni mogli przejść na emeryturę lub dosłużyć na stanowiskach wykonawczych.
Na półtora roku więzienia bez zawieszenia skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Białymstoku b. komendanta wojewódzkiego milicji w tym mieście, za bezprawne internowania działaczy opozycji w stanie wojennym 35 lat temu. Wyrok jest prawomocny.
Policjanci zaczynający służbę w Milicji Obywatelskiej mogą pozostać w służbie, ale nie będą pełnić funkcji kierowniczych - powiedział we wtorek wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński. Dodał, że "czas dać szansę młodszym oficerom".
Szczeciński sąd okręgowy umorzył postępowanie ws. b. komendanta wojewódzkiego MO w Szczecinie Jarosława W. oskarżonego o bezprawne internowania w stanie wojennym. Sąd uznał, że czyny zarzucane W. nie były zbrodnią przeciwko ludzkości i uległy przedawnieniu.
Prokurator IPN, dwóch oskarżycieli posiłkowych i obrońca - wszystkie strony złożyły apelacje w procesie b. komendanta wojewódzkiego milicji w Białymstoku, oskarżonego w związku z działaniami państwa komunistycznego wobec opozycji w grudniu 1981 roku.
Mistrzostwa Świata w hokeju na lodzie w Katowicach rozegrane w dniach 8-25 kwietnia 1976 r. przeszły do historii głównie za sprawą „cudu” w „Spodku”, czyli jedynej w dziejach polskiej wygranej (6:4) z drużyną ZSRR. To była wówczas najlepsza drużyna na świecie, z którą Polacy regularnie nie tyle przegrywali, co wręcz dostawali „baty” (ostatnie dwa spotkania zakończyły się wynikami 1:15 i 1:16). Triumf nad Sborną to były jednak, jak się później okazało, „miłe złego początki”. Już dzień później naszych hokeistów „zlała” inna ówczesna potęga – Czechosłowacja (12:0).
Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu wszczęła śledztwo przeciwko nieżyjącemu od 69 lat mjr Józefowi Kurasiowi ps. „Ogień”. Będzie prowadzone pod kątem ewentualnych zbrodni komunistycznych - powiedział PAP w środę prokurator Marcin Nowotny z krakowskiego IPN.
IPN powinien jak najszybciej zbadać dokumenty zabezpieczone w domu gen. Czesława Kiszczaka i ujawnić opinii publicznej, co zawierają - powiedział PAP prof. Wojciech Roszkowski z Instytutu Studiów Politycznych PAN.
Dokumenty, których sprzedaż IPN-owi zaproponowała wdowa po Czesławie Kiszczaku, mogą mieć bardzo różny charakter, ich wartość trudno ocenić - powiedział PAP historyk prof. Andrzej Paczkowski. Dodał, że pewna część dokumentów z czasów PRL trafiła w prywatne ręce.