„Ja, niżej podpisana/y oświadczam i zobowiązuję się do zaniechania wszelkiej działalności szkodliwej dla Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, w szczególności do przestrzegania obowiązującego prawa” – te jedno zdanie po 13 grudnia 1981 r. przez wiele lat (jeszcze zresztą niedawno) budziło ogromne emocje. Tak najczęściej brzmiał tekst deklaracji lojalności – popularnie nazywanej – lojalką, który w stanie wojennym wręczano do podpisania osobom zaangażowanym w działalność opozycyjną.
Do warszawskiego sądu apelacyjnego przekazano zażalenie IPN na postanowienie o umorzeniu postępowania wobec oskarżonych o podrzucenie w 1983 r. przez SB do mieszkania ks. Jerzego Popiełuszki materiałów obciążających duchownego – dowiedziała się PAP w sądzie.
19 listopada ma zapaść wyrok ws. apelacji w procesie skazanych na kary po dwa lata bezwzględnego więzienia byłych generałów SB Władysława C. i Józefa S. Obaj w zeszłym roku zostali nieprawomocnie uznani za winnych bezprawnych powołań opozycjonistów do wojska w stanie wojennym.
Warszawski sąd ma zająć się we wtorek apelacjami w sprawie skazanych na kary po dwa lata bezwzględnego więzienia byłych gen. SB Władysława C. i Józefa S. Obaj zostali nieprawomocnie uznani za winnych bezprawnych powołań opozycjonistów do wojska w stanie wojennym.
O „rozczarowaniu przebiegiem uroczystości żałobnych wśród aktywistów grup antysocjalistycznych, którzy spodziewali się bardziej zdecydowanego wystąpienia kard. Glempa, demonstracji o charakterze politycznym, a nawet zamieszek ulicznych” – informowało 7 listopada 1984 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył w środę z powodu przedawnienia postępowanie karne wobec oskarżonych o tzw. prowokację na Chłodnej, czyli podrzucenie w 1983 r. przez SB do mieszkania ks. Jerzego Popiełuszki materiałów obciążających duchownego. Decyzja sądu jest nieprawomocna.
„Figurantka Wydziału III +A+ KW MO w Gdańsku. Od września 1978 r. związana jest z elementami antysocjalistycznymi z terenu Trójmiasta. Członek redakcji +Robotnika Wybrzeża+. W przeszłości systematycznie udostępniała swoje mieszkanie na spotkania o charakterze szkoleniowym z robotnikami niektórych zakładów z Trójmiasta. W chwili obecnej w jej mieszkaniu spotykają się działacze antysocjalistyczni skupieni wokół Wolnych Związków Zawodowych oraz redakcji +Robotnika Wybrzeża+. Do jej zadań ponadto należy informowanie zainteresowanych pracowników stoczni o terminach i miejscach mających się odbyć nielegalnych spotkań oraz kolportowanie nielegalnej literatury w miejscu pracy” – pisali funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa w jednej z charakterystyk Anny Walentynowicz.
Znamy kilka przypadków takiego wykorzystania akt. Zdecydowanie najważniejszy z nich dotyczy próby zaszantażowania Lecha Wałęsy w 1995 r., w trakcie tzw. afery „Olina”. W ten spisek były zaangażowane czołowe postacie życia politycznego – mówi PAP dr Tomasz Kozłowski, historyk z IPN.
Nigdy nie podjąłem z SB współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy – oświadczył w czwartek prezes NFOŚiGW Kazimierz Kujda. Przyznał, że mógł „podpisać jakieś dokumenty” ubiegając się o wyjazd za granicę. Zapowiedział, że wystąpi do IPN o autolustrację i opublikuje dokumenty.