Sześćdziesiąt lat temu, 22 lipca 1952 r. została uchwalona Konstytucja Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Osiem lat po formalny powstaniu Polski Ludowej komuniści ostatecznie sankcjonowali swoją władzę nad podbitym krajem, zmieniając jednocześnie jego nazwę z Rzeczpospolita Polska na Polska Rzeczpospolita Ludowa. Gdybym musiał na podstawie jednego wydarzenia historycznego opowiedzieć czym była PRL, wybrałabym właśnie datę 22 lipca 1952 r.
„Mówiło się w tym okresie, że PKWN utworzono z inicjatywy ludności polskiej. W rzeczywistości jednak skład komitetu zatwierdziło nasze kierownictwo – to znaczy Stalin. Komitet utworzono bowiem na naszym terytorium, myśmy go finansowali i bez naszej pomocy byłby bezradny. Leżało w naszym interesie stworzenie polskiego kierownictwa, które składałoby się z ludzi wartościowych – sojuszników, którzy mieli te same cele co my i byliby potem nam wierni”. Tak napisał w swoich pamiętnikach o utworzonym 21 lipca 1944 r. w Moskwie Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego Nikita Chruszczow.
Rosja powinna zapomnieć o polityce zagranicznej, a zająć się polityką wewnętrzną - uważa Richard Pipes, znawca Rosji, b. doradca Ronalda Reagana. Pipes, który wziął udział w debacie w Pałacu Prezydenckim, mocarstwowość Rosji wiąże głównie z jej położeniem geograficznym.
Polska otrzyma wszystkie akta rosyjskiego śledztwa w sprawie Katynia z wyjątkiem tych, które zawierają dane "operacyjno-wywiadowcze" - zapewnił w środę w wypowiedzi dla PAP szef Federalnej Agencji Archiwalnej (Rosarchiw) Andriej Artizow.
Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że ciągle nie ma potwierdzenia, że białoruska lista katyńska istnieje. Szef rządu zapewnił, że kwestia udostępnienia dokumentacji katyńskiej była wstępem do każdej jego rozmowy z przywódcami Federacji Rosyjskiej.
Ujawnienie białoruskiej listy katyńskiej - spisu ofiar mordu NKWD z 1940 r. - to jeden z najważniejszych polskich postulatów wobec Rosji. Do tej pory władze Rosji i Polski poszukiwały jej bezskutecznie. Lista ta dotyczy 3,8 z 22 tys. wszystkich ofiar Katynia.
Były minister spraw zagranicznych i współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych Adam Daniel Rotfeld o odnalezionej przez prof. Natalię Lebiediewą liście nazwisk 1996 polskich obywateli wywiezionych do więzienia NKWD w Mińsku: "Dobrze się stało, że pani Natalia Lebiediewa prowadzi w tej sprawie od wielu lat poszukiwania. To, co znalazła z całą pewnością jest godne najwyższego uznania i naszej wdzięczności. Bez niej do tych dokumentów byśmy nie dotarli.
W Mińsku rozstrzelano większość z 1996 osób, których nazwiska są na znalezionej przez prof. Natalię Lebiediewą liście Polaków przewożonych w 1940 r. do więzień NKWD w tym mieście – powiedział PAP w czwartek historyk Ihar Kuzniacou z białoruskiego oddziału Memoriału.