Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej przedstawił we wtorek w katowickim IPN zarzut Romanowi S., b. funkcjonariuszowi MO, który jest podejrzany m.in. o strzelanie w grudniu 1981 r. do protestujących górników kopalni Wujek. Prokurator wskazał, że jest to zbrodnia komunistyczna, będąca zbrodnią przeciwko ludzkości.
Osądzenie oskarżonych o udział w największej zbrodni stanu wojennego – strzelaniu do górników w kopalniach „Wujek” i „Manifest Lipcowy” – okazało się niezwykle trudne. W ciągu 30 lat od upadku PRL wielokrotnie podejmowano próby pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców tej tragedii.
W Chorwacji zatrzymano Romana S. - byłego funkcjonariusza plutonu specjalnego MO, podejrzanego o strzelanie do górników kopalni „Wujek” - dowiedziała się PAP. Sprawiedliwości stanie się zadość - ocenił dla PAP minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.
Na 16 października wyznaczony został termin rozprawy w Sądzie Okręgowym w Warszawie ws. apelacji w procesie byłych gen. SB Władysława C. i Józefa S. Odwołania w tej sprawie złożyły zarówno prokuratura IPN, jak i obrona skazanych w I instancji generałów.
Wobec bolesnych profanacji świętego wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej potrzeba świadectw Polski chrześcijańskiej – mówił w niedzielę na Jasnej Górze do uczestników pielgrzymki represjonowanych w stanie wojennym kapelan częstochowskiej Solidarności ks. Ryszard Umański.
Pion śledczy IPN przeprowadzi postępowanie służbowe, które ma zbadać i wyjaśnić uchybienia dotyczące działań prokuratury wobec gen. Michała Janiszewskiego - jednego z twórców stanu wojennego w Polsce i bliskiego współpracownika gen. Wojciecha Jaruzelskiego.
Gdański sędzia Andrzej G.-W., który w 1982 r. skazał pięciu opozycjonistów za udział w strajku w Stoczni Gdańskiej, usłyszał zarzut przewinienia dyscyplinarnego, które ma znamiona zbrodni komunistycznej i zbrodni przeciwko ludzkości - przekazał PAP wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.
Pion śledczy IPN skierował do sądów dyscyplinarnych wnioski o uchylenie immunitetów siedmiu sędziom i prokuratorom z okresu PRL. Mają one pozwolić na pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej m.in. za bezprawne pozbawienie wolności osób sprzeciwiających się stanowi wojennemu.
„Dziennik Telewizyjny” był w latach 1958–1989 głównym programem „informacyjnym” Telewizji Polskiej. Faktycznie jednak – zwłaszcza jego główne wydanie rozpoczynające się o godz. 19.30 – pełnił rolę przede wszystkim propagandową. Tym bardziej że szczególnie po wprowadzeniu stanu wojennego był obok wtorkowych konferencji rzecznika prasowego rządu Jerzego Urbana centralnym punktem programu, oglądanym przez miliony widzów.