Mszą w Katedrze Polowej WP oraz uroczystościami przed pomnikami Ofiar Ludobójstwa i 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK zostanie w sobotę (11 lipca) w stolicy uczczony Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
W Warszawie stanie Mur Pamięci z nazwiskami wszystkich zidentyfikowanych ofiar wojen XX wieku w Ukrainie, w tym zbrodni wołyńskiej - powiedział w sobotę (11 lipca) premier Donald Tusk w rocznicę krwawej niedzieli 11 lipca 1943 roku.
Kwestia oceny wydarzeń, które rozegrały się w 1943 r. na Wołyniu, od wielu lat wywołuje kontrowersje w relacjach polsko-ukraińskich i jest tematem trudnych rozmów, regularnie naznaczonych skrajnymi emocjami. Dzieje się tak pomimo licznych działań i gestów, jakie wykonali dotychczas przedstawiciele władz obu krajów.
Przypadający na sobotę Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP upamiętniony zostanie przez prezydenta Karola Nawrockiego, który odda hołd ofiarom we wsi Radruż. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz będzie w Ukrainie.
Marsz Pamięci Ofiar Wołynia, bieg patriotyczny, koncert, wystawa złożą się na dwudniowe obchody w Chełmie 83. rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu. Główne uroczystości zaplanowano na terenie tworzonego tu Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej.
11 lipca 1943 oddziały partyzanckie ukraińskich nacjonalistów wspierane przez część ludności cywilnej zaatakowały miejscowości na Wołyniu i zamordowały mieszkających tam Polaków. Ta tzw. krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym zbrodni wołyńskiej.
Ukraina uznaje zbrodnię wołyńską, a dowodem na to są poszukiwania szczątków Polaków, którzy w niej zginęli oraz wydane już pozwolenia na ekshumacje; pozwolenia te nadal będą wydawane – powiedział w wywiadzie dla PAP szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow.
Polacy i Ukraińcy nadal za mało się znają, a pamięć o zbrodni wołyńskiej, która powinna być sakralna, stała się narzędziem polityków po obu stronach granicy – ocenił Walenty Wakoluk, Polak mieszkający od urodzenia na Wołyniu, założyciel i redaktor naczelny polsko-ukraińskiej gazety „Monitor Wołyński”. Dziennikarz i działacz polskich organizacji na Ukrainie podkreślił w rozmowie z PAP, że ekshumacje, pochówki i upamiętnienie ofiar powinny być wolne od polityki. Sam w 1943 r. stracił w zbrodni wołyńskiej pradziadka i dwie ciotki.
Historycy nie są od rozwiązywania sporów o historię, oni zajmują się tylko jej badaniem; to na elitach politycznych ciąży odpowiedzialność za tonowanie emocji – powiedział PAP ukraiński publicysta Antin Borkowski. Jego zdaniem Rosja może wykorzystać ten spór do własnych celów, może np. dojść do jakieś prowokacji.
Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Chełmie są organizatorami uroczystości z okazji 83. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Honorowy Patronat nad nimi objął Prezydent RP.