Ośmiu przebierańców zwanych Żandarami odwiedza w lany poniedziałek mieszkańców jednej z poznańskich dzielnic - Ławicy. Zgodnie z tradycją składają mieszkańcom życzenia, kropią ich wodą, zaś twarze smarują specjalnie przygotowaną mazią.
Kilkudziesięciu jeźdźców wyruszyło w Poniedziałek Wielkanocny w tradycyjnej procesji konnej organizowanej w gliwickiej dzielnicy Ostropie. Orszak, który ruszył sprzed kościoła pw. Ducha Świętego, przez kilka godzin objeżdża okoliczne pola, co ma zapewnić urodzaj i pomyślność w gospodarstwach.
Na murach setkach polskich kościołów, głównie gotyckich, można odnaleźć zagadkowe, niewielkie otwory. Ich kształt i rozmiar idealnie pasują do opuszków ludzkich palców. Nazywa się je dołkami pokutnymi i tradycja wiąże je z obrzędem święcenia ognia w Wielką Sobotę. Według eksperta to błąd.
Na ziemiach polskich, jeszcze przed przyjęciem chrześcijaństwa, a nawet wieki po, na przełomie października i listopada kultywowano zwyczaj zwany Dziadami. Zmarłym miał zapewnić spokój w zaświatach, żywym przychylność dusz przodków. Pogański obrzęd organizowany ku czci zmarłych opisał w II części „Dziadów” Adam Mickiewicz.
Przedmioty rękodzielnicze, a także surowce naturalne, takie jak drewno, zboże, wiklina, z których wykonano przedmioty użytkowe, znalazły się na wystawie „Etnoilustracje” poświęconej ludowym zwyczajom i obrzędom. Od niedzieli można ją oglądać w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli.
Podkrakowska gmina Zielonki otrzymała dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na popularyzację zwyczaju pucheroków – są to usmarowane sadzą dzieci poprzebierane w wysokie czapy, które w Niedzielę Palmową chodzą po domach i zbierają smakołyki.
56. konkurs „Malowana Chata” rozpoczął się w piątek w Zalipiu koło Tarnowa (woj. małopolskie). Udział w nim biorą malarki i całe rodziny z Zalipia oraz z sąsiednich wsi, które ozdabiają motywami kwiatowymi swoje gospodarstwa.
Pokazy prac żniwnych w zagrodach i na polach oraz sceny z życia dawnej wsi, wyplatanie wianków ze zbóż i polnych kwiatów, strojenie ozdób słomianych i dożynkowego wieńca, będzie można zobaczyć w niedzielę w skansenie Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.
Wesele w Pieninach trwało kilka dni, było poprzedzone zwyczajami zwanymi „podłazami”, „swatami”, „namówinami” – wyjaśnia etnograf Barbara Węglarz. Góralskim zaślubinom poświęcona jest wystawa w Muzeum Pienińskim w Szlachtowej, którą placówka udostępni od soboty.
Na Śląsku utrwalone było niegdyś przekonanie, że w Wielki Piątek woda zmienia się w wino albo krew. Kąpano się więc w płynącej wodzie, której przypisywano szczególną moc – przypomina etnolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach dr Grzegorz Odoj.