Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie zarzuca b. funkcjonariuszowi Urzędu Bezpieczeństwa w tym mieście Marianowi W. popełnienie dwóch zbrodni komunistycznych. Miał znęcać się moralnie i fizycznie nad dwoma zatrzymanymi. W piątek akt oskarżenia w tej sprawie został wysłany do miejscowego sądu rejonowego.
Prezydent Bronisław Komorowski złożył wieniec od narodu przed stołecznym Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. Uczcił w ten sposób przypadającą we wtorek 150. rocznicę wybuchu powstania styczniowego.
Spadkobierczyniom właścicieli warszawskiego gruntu, którym odebrano go na podstawie tzw. dekretu Bieruta, należy się pełne odszkodowanie, nawet jeśli potem utraciłyby swój grunt wskutek wywłaszczenia - uznał w wtorek Sąd Najwyższy.
Białoruskie media przypomniały we wtorek o 150. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Prasa państwowa nazywa je „polskim powstaniem”, a niezależna „powstaniem przeciwko rosyjskiemu imperializmowi”. Według państwowego dziennika „SB. Biełaruś Siegodnia” było to "ostatnie duże polskie powstanie, które wstrząsnęło imperium rosyjskim i całą Europą” i ma wpływ również na teraźniejszość.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande podkreślili podczas posiedzenia obu parlamentów w 50. rocznicę podpisania traktatu elizejskiego kluczową rolę obu krajów w Europie, zapowiadając propozycje pogłębienia unii gospodarczej i walutowej.
Kilkudziesięciu Polaków i Ukraińców uczciło we wtorek pamięć uczestników powstania styczniowego, którzy byli więzieni i zginęli w twierdzy Krzywa Kaponiera w Kijowie. W uroczystości z okazji 150. rocznicy wybuchu powstania uczestniczyli polscy dyplomaci. Podczas ceremonii złożenia wieńców i zapalenia zniczy pod tablicą upamiętniającą ten zryw przypomniano, że w walkach brali udział nie tylko Polacy, ale i reprezentanci innych narodów dawnej Rzeczpospolitej.
Polski ambasador na Białorusi Leszek Szerepka wraz konsulem generalnym w Grodnie Andrzejem Chodkiewiczem i dyplomatami z Litwy i Łotwy złożył we wtorek wieńce pod pomnikami przywódców powstania styczniowego w Świsłoczy na zachodzie Białorusi. W 150. rocznicę wybuchu powstania złożono wieńce oraz zapalono znicze pod pomnikami dyktatora powstania Romualda Traugutta oraz przywódcy powstania na terytorium obecnej Białorusi Konstantego Kalinowskiego. Obaj chodzili w Świsłoczy do szkoły.
Hebrajska litera "pej" i łacińska litera "p", od których zaczynają się słowa: "Polin" i "Polska", połączone w jeden znak graficzny i przenikające się - tak wygląda nowe logo Muzeum Historii Żydów Polskich. Znak nawiązuje do ponadtysiącletniej obecności Żydów w Polsce.
Prezydent Bronisław Komorowski dziękował we wtorek uczniom z Zaborowa (Mazowieckie) za podtrzymywanie pamięci o powstaniu styczniowym i opiekę nad grobami powstańców. „Nie musicie już walczyć o wolność, ale warto, byście o tej walce pamiętali” – mówił. Prezydent odwiedził wchodzącą w skład zespołu Szkołę Podstawową im. Powstańców 1863 roku w Zaborowie w ramach obchodów 150. rocznicy wybuchu powstania styczniowego.
W 150. rocznicę wybuchu powstania styczniowego we wtorek główną ulicą Wilna, aleją Gedymina, przeszedł Marsz Wolności, w którym wzięło udział około 100 osób. Byli to Polacy, głównie harcerze i młodzież ze Stowarzyszenia JP2. „Nasz marsz nie jest manifestacją, lecz modlitwą za ojczyzny: Polskę i Litwę, abyśmy żyli w zgodzie i wolności” - powiedział PAP organizator marszu ks. Dariusz Stańczyk.