Radość z powodu świąt to dar dostępny dla każdego. Nieważne gdzie się je spędza ani z kim. Po wieczornej mszy w oktawie Bożego Narodzenia wybrałam się z córką w odwiedziny. Stukając, pukając w drzwi i okno domu naszego ułana Stefana Mustafy Abramowicza, nuciłam jego piosenkę z tamtych lat:
17 stycznia 1945 r. do niemal doszczętnie zniszczonej Warszawy wkroczyli żołnierze 1. Armii Wojska Polskiego. Walki o opanowanie miasta trwały zaledwie kilka godzin, ponieważ dowództwo niemieckie, obawiając się okrążenia, wycofało większość swoich sił ze stolicy.
Reparacje wojenne od Niemiec nam się należą; to jest moje zdanie, ale również mojej partii - powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski. To nie powinno być balastem w stosunkach między naszymi krajami - dodał. My nie zmieniamy poglądów, będziemy stanowczo o tym rozmawiać - mówił marszałek.
Na temat niemieckich reparacji wojennych wobec Polski mogliby dyskutować eksperci - zgodzili się w środę w Berlinie szefowie MSZ obu krajów Jacek Czaputowicz i Sigmar Gabriel. Jednak zdaniem Berlina z prawnego punktu widzenia kwestia reparacji została uregulowana.
17 stycznia 1945 r. do zniszczonej niemal doszczętnie Warszawy wkroczyli żołnierze 1 Armii Wojska Polskiego. Walki o opanowanie miasta trwały zaledwie kilka godzin, gdyż dowództwo niemieckie, obawiając się okrążenia, wycofało większość swoich sił ze stolicy.
Krakowski Sąd Okręgowy ponownie zaproponował, by twórcy niemieckiego serialu "Nasze Matki, nasi Ojcowie" i żołnierze AK podnoszący, że produkcja narusza ich dobra osobiste, zawarli ugodę. W środę odbyła się kolejna rozprawa w trwającym od 2016 r. procesie cywilnym.
W 1942 roku Henryk Troszczyński, chłopak z warszawskiej Woli ma 19 lat. Razem z trzydziestoma kolegami zostaje zatrudniony przez Niemców, trafia na wschód, pod Smoleńsk. Tam, w Katyniu będzie świadkiem odkrycia grobów polskich oficerów. Kilka miesięcy później sowiecka zbrodnia trafi na czołówki gazet całego świata.
W 1942 roku Henryk Troszczyński, chłopak z warszawskiej Woli ma 19 lat. Razem z trzydziestoma kolegami zostaje zatrudniony przez Niemców, trafia na wschód, pod Smoleńsk. Tam, w Katyniu będzie świadkiem odkrycia grobów polskich oficerów. Kilka miesięcy później sowiecka zbrodnia trafi na czołówki gazet całego świata.
Działania prokuratorów IPN dot. ścigania byłych SS-manów to ostatnia szansa na ich pociągnięcie do odpowiedzialności karnej - poinformował PAP pion śledczy IPN. O pomoc w odnalezieniu ok. 1,6 tys. funkcjonariuszy SS prokuratorzy IPN zwrócili się do Interpolu.