Trwałe pojednanie Polaków i Ukraińców jest możliwe, ale musi być oparte na prawdzie - przypomniał w rozmowie z PAP Artur Brożyniak z IPN w Rzeszowie. Do głosu powinni dojść sprawiedliwi Ukraińcy, którzy nie zaprzeczają zbrodniom ukraińskich nacjonalistów.
Jan Wosiński i Piotr Pecel, żołnierze Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych, zostali pochowani w sobotę na cmentarzu w Cedzynie koło Kielc. Członków podziemia antykomunistycznego zamordowano 70 lat temu w zgórskim lesie.
Stefania i Władysław Zarzyccy, u których w domu ukrywali się żołnierze podziemia antykomunistycznego, zostali z honorami pochowani w piątek w Lublinie. Oboje za swoją działalność byli więzieni i torturowani; Stefania zmarła w więzieniu na Zamku w Lublinie.
Na Górnym Śląsku po raz ósmy obchodzono w niedzielę Dzień Pamięci o Tragedii Górnośląskiej 1945 roku. Historycy wskazują, iż represje, którym początek dało wkroczenie Armii Czerwonej w styczniu 1945 roku, dotknęły całą miejscową ludność – Polaków i Niemców.
Na Górnym Śląsku rozpoczęły się w sobotę uroczystości upamiętniające ofiary komunistycznych represji, jakie dotknęły tysiące mieszkańców regionu po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1945 r. Jednym z wydarzeń przypominających Tragedię Górnośląską jest organizowany od 11 lat doroczny Marsz na Zgodę.
Przed 74. rocznicą początku fali represji na Górnym Śląsku w latach 1945-48, które pochłonęły tysiące ofiar i dziesiątki tysięcy deportowanych na roboty przymusowe, regionalne środowiska przygotowały upamiętniające to wydarzenia, wśród nich wykłady, wystawy, rekonstrukcje i marsze.
70 lat temu, 23 stycznia 1949 r., w Szczecinie zakończył się IV Zjazd Literatów Polskich. To właśnie na nim komunistyczne władze ogłosiły socrealizm jedynym zgodnym z duchem PZPR kierunkiem artystycznym.
66 lat temu, 21 stycznia 1953 roku, rozpoczął się proces przeciw siedmiu osobom, w tym czterem księżom, oskarżonym o szpiegostwo. Zapadły trzy wyroki śmierci, dożywocia i długoletnich kar więzienia. Było to jedno z najbardziej brutalnych uderzeń w Kościół katolicki w czasach PRL.
Śmierć Jana Rodowicza „Anody” do dziś obrazuje bezmiar okrucieństwa komunistycznego ustroju, który za cel postawił sobie ostateczne zniszczenie polskiego podziemia i bohaterów wojennych - napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki. W poniedziałek przypada 70. rocznica śmierci „Anody”.
70 lat temu, 7 stycznia 1949 r., podczas brutalnego śledztwa w budynku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach zginął Jan Rodowicz „Anoda”, członek Szarych Szeregów, oficer AK, bohater akcji pod Arsenałem, żołnierz batalionu „Zośka”. Miał 26 lat.