Ok. 400 osób zabitych lub zmarłych w komunistycznym więzieniu na Zamku Lubelskim w latach 1944-54 może być pochowanych w nieoznaczonych mogiłach na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie – szacują historycy z IPN. Wiele szczątków znajduje się prawdopodobnie pod późniejszymi grobami.
IPN przedstawił w piątek stan śledztwa dotyczącego b. stalinowskiego sędziego Stefana Michnika i przypomniał, że poszukiwany jest on listem gończym. "Zajmuje się tym policja (...). Nadal jest monitorowane miejsce pobytu podejrzanego" - podał Instytut.
Wersja zakładająca samobójstwo "Anody" w celu przerwania śledztwa, podczas którego mógłby wydać swoich kolegów jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jego śmierci - stwierdza Przemysław Benken, autor książki „Tajemnica śmierci Jana Rodowicza Anody”. Okoliczności tragicznej śmierci jednego z bohaterów AK są przykładem brutalności i cynizmu bezpieki.
Społeczny Trybunał Narodowy symbolicznie ogłosił w czwartek infamię, czyli utratę czci i dobrego imienia, dwóch komunistycznych funkcjonariuszy: Bolesława Bieruta i Stefana Michnika. Obywatelski sąd uznał ich winnymi zbrodni komunistycznych.
Ok. 130 przedmiotów odnalezionych przy szczątkach ofiar komunistycznego terroru w Zgórsku k. Kielc przekazali w sobotę kieleckiemu Ośrodkowi Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej przedstawiciele Fundacji Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Przedmioty prezentowane są na wystawie.
W procesie przywódców I Zarządu Zrzeszenia WiN władze komunistyczne wykorzystały zeznania płk. J. Rzepeckiego do skompromitowania organizacji – mówi dr hab. Tadeusz P. Rutkowski z Instytutu Historycznego UW. 70 lat temu, 3 lutego 1947 r., zapadł wyrok w procesie przywódców I Zarządu Zrzeszenia WiN.
60 minut - tylko tyle czasu będą mieli uczestnicy nowej gry edukacyjnej w Pokoju Zagadek IPN "Żołnierze Wyklęci". Misja jest poważna - trzeba uwolnić "Orlicza". Po drodze jednak prawdziwy tor intelektualnych przeszkód. Pierwsze otwarcie pokoju - 15 lutego.
Po wojnie w Polsce działało ponad 200 obozów, których więźniami byli Niemcy, Ślązacy, Ukraińcy, Łemkowie i Polacy. Łączną liczbę osób, które tam straciły życie szacuje się na 60 tys. - uważa Marek Łuszczyna, autor właśnie wydanej książki "Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne".
Na Górnym Śląsku upamiętniono w sobotę ofiary komunistycznych represji, które dotknęły tysiące mieszkańców regionu po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1945 r. "Wtedy umarł Śląsk taki, jakim był przez setki lat: dwujęzyczny, międzynarodowy, budujący dobre sąsiedztwo" - mówił europoseł Marek Plura.