Polska i Polacy nigdy nie zapomną wkładu prof. Zbigniewa Brzezińskiego w dzieło naszej wolności i bezpieczeństwa Rzeczypospolitej - mówił w piątek w Belwederze prezydent Andrzej Duda, składając wpis w księdze kondolencyjnej.
W piątek i sobotę w Belwederze zostanie wyłożona księga kondolencyjna, poświęcona pamięci prof. Zbigniewa Brzezińskiego - poinformował w czwartek PAP szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Prezydent Andrzej Duda dokona wpisu w księdze w piątek o godz. 12.
Uroczystości żałobne po śmierci Zbigniewa Brzezińskiego - politologa, wykładowcy uniwersyteckiego i w latach 1977-81 doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Jimmy'ego Cartera - odbędą się w Waszyngtonie w piątek 9 czerwca.
W poniedziałek 29 maja przypada 100. rocznica urodzin Johna F. Kennedy'ego, 35. prezydenta USA, który po niespełna trzech latach rządów zginął zamordowany w Dallas w Teksasie w wieku zaledwie 46 lat. Kennedy ucieleśniał tęsknotę Amerykanów za monarchią.
Szef komisji spraw zagranicznych Rady Federacji, wyższej izby rosyjskiego parlamentu, Konstantin Kosaczow w sobotę nazwał zmarłego Zbigniewa Brzezińskiego wybitną postacią polityki międzynarodowej i za przesadne uznał opinie przypisujące mu "rusofobię".
Były prezydent USA Barack Obama w sobotnim oświadczeniu upamiętniającym Zbigniewa Brzezińskiego nazwał go "znakomitym urzędnikiem państwowym" i "żarliwym zwolennikiem amerykańskiego przywództwa".
Zbigniew Brzeziński uważał niepodległą Ukrainę za przeciwwagę dla imperializmu Rosji – ocenił w rozmowie z PAP w sobotę kijowski ekspert Pawło Żownirenko, który w latach 90. uczestniczył z Brzezińskim w pracach Ukraińsko-Amerykańskiego Komitetu Doradczego.
Był za tym, aby Polska opuściła Układ Warszawski i zmierzała na Zachód; wspierał ruch Solidarność i prześladowane osoby - tak wspominał zmarłego prof. Zbigniewa Brzezińskiego, były szef MON Jan Parys.
Zbigniew Brzeziński był - zarówno jako teoretyk, jak i praktyk polityki międzynarodowej - przeciwnikiem koncertu mocarstw, dyktatu silnych wobec słabych - powiedział PAP w sobotę szef BBN Paweł Soloch. Zwrócił uwagę, że do elementów jego doktryny odwołuje się m.in. prezydent Andrzej Duda.