W Palmirach koło Warszawy upamiętniono ofiary niemiecko-nazistowskiej zbrodni, w tym wielu przedstawicieli polskiej inteligencji. 20 i 21 czerwca 1940 r. Niemcy rozstrzelali tam m.in. marszałka Sejmu Macieja Rataja, posła Mieczysława Niedziałkowskiego i olimpijczyka Janusza Kusocińskiego.
79 lat temu doszło do jednej z najbardziej brawurowych ucieczek w historii niemieckiego obozu Auschwitz. 20 czerwca 1942 r. na wolność wydostali się czterej więźniowie: Kazimierz Piechowski, Eugeniusz Bendera, Stanisław Jaster i Józef Lempart.
Czworo byłych więźniów złożyło wieniec pod Ścianą Straceń w byłym niemieckim obozie Auschwitz. Był to kulminacyjny moment poniedziałkowych obchodów 81. rocznicy pierwszej deportacji Polaków do tego obozu. Towarzyszył im m.in. wicepremier prof. Piotr Gliński.
Szczególnie w rocznicę pierwszego transportu Polaków do niemieckiego obozu śmierci w Auschwitz trzeba przypominać, kto do tego doprowadził. Nie zgadzamy się na przenoszenie odpowiedzialności za zbrodnie niemieckie na inne narody - powiedział w poniedziałek PAP dyrektor łódzkiego oddziału IPN Dariusz Rogut.
224 więźniów Pawiaka – przedstawiciele różnych środowisk i grup społecznych m.in. organizacji konspiracyjnych, polskiej Straży Więziennej i więźniarki z Ravensbrueck - zginęło 28 maja 1942 r. podczas egzekucji w Magdalence, jednej z największych w tzw. warszawskim pierścieniu śmierci.
Nieukaranie nazistowskich zbrodniarzy i kolaborantów to problem światowy. Część krajów miała więcej woli politycznej niż np. Niemcy, żeby ich ścigać i karać - mówi PAP dyrektor biura Centrum im. Szymona Wiesenthala (SWC) w Jerozolimie dr Efraim Zuroff pytany dlaczego procesy niemieckich zbrodniarzy w RFN ciągną się latami.
Międzynarodowy Komitet Oświęcimski skierował pod adresem niemieckiego wymiaru sprawiedliwości zarzut, że od dziesięcioleci nie ściga nazistowskich zbrodniarzy – podała we wtorek agencja dpa.
Na około 10 tysięcy niemieckich członków załogi oświęcimskiej, przed zachodnioniemieckimi sądami po wojnie stanęły bodajże 42 osoby. Trzeba sobie te liczby uświadomić - mówi profesor Bogdan Musiał w rozmowie z PAP na temat zbrodni niemieckich z okresu II wojny światowej. I dodaje, że „w Niemczech w ogóle się nie wspomina, że sprawcy z Auschwitz byli chronieni przez państwo zachodnioniemieckie po wojnie. Nie było tak, jak oni teraz twierdzą, że państwo zawiodło w ściganiu zbrodniarzy”.
Jeśli mowa o edukacji w kwestii Holokaustu, to ważne jest także to, że cały czas pozostaje nieznany fakt, że bardzo wiele przestępstw, okrucieństw popełnionych przez nazistów na ludności żydowskiej pozostało po wojnie bez kary. Większość oprawców nie została ukarana. O tym też trzeba mówić - stwierdziła Hanna Radziejowska, szefowa Instytutu Pileckiego w Berlinie, podczas dyskusji zorganizowanej z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.