Sądy w Moskwie rozpatrzą w poniedziałek dwa pozwy Jewgienija Dżugaszwilego, wnuka Józefa Stalina, mające związek z Katyniem: przeciwko Dumie Państwowej za jej ubiegłoroczną uchwałę oraz przeciwko telewizji Kanał 1 i znanemu publicyście Władimirowi Poznerowi. Twerski Sąd Rejonowy w Moskwie rozpatrzy pozew przeciwko niższej izbie parlamentu Rosji za uchwaloną w listopadzie 2010 roku uchwałę, uznającą mord na polskich oficerach w 1940 roku za zbrodnię reżimu stalinowskiego.
Prezydent Bronisław Komorowski udaje się w poniedziałek z wizytą na Ukrainę, gdzie - wspólnie z prezydentem Wiktorem Janukowyczem - weźmie udział w inauguracji budowy polskiego cmentarza wojskowego w Bykowni pod Kijowem. Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni będzie czwartym cmentarzem katyńskim, po cmentarzach w Lesie Katyńskim, Miednoje i Charkowie-Piatichatkach, które otwarto w 2000 r. Nowa nekropolia upamiętni los ponad 3,4 tys. ofiar zbrodni katyńskiej. Budowa cmentarza ma zakończyć się wiosną 2012 r.
Pomnik prezydenta USA Ronalda Reagana, przedstawiający postać polityka stojącego za mównicą, inspirowany zdjęciami prezydenta przemawiającego przed Bramą Brandenburską w 1987 roku, zostanie odsłonięty w poniedziałek przy stołecznych al. Ujazdowskich.
Widoki Kremla, Placu Czerwonego i moskiewskiego metra można podziwiać na trójwymiarowych fotografiach na wystawie "Dni Moskwy 1908-1985" w Fotoplastikonie Warszawskim. Otwarcie ekspozycji jest częścią inauguracji Festiwalu Filmów Rosyjskich "Sputnik nad Polską".
Dekrety komisarzy ludowych, fragmenty poradników dla klasy robotniczej oraz plakaty znalazły się na wystawie "Seks w ZSRR", którą od środy można oglądać w warszawskim Muzeum Erotyki. Wystawa towarzyszy festiwalowi filmowemu Sputnik nad Polską. Na wystawie znalazły się unikalne, nigdzie wcześniej niepublikowane plakaty, dekrety, postanowienia, uchwały, którymi władza radziecka próbowała uregulować życie seksualne klasy robotniczej.
Rosjanie nie oceniają negatywnie sowieckiej władzy i podtrzymują mity dotyczące Stalina, bo chcą zapomnieć o przeszłości - mówił rosyjski historyk Nikita Pietrow podczas dyskusji w Warszawie "Zbrodnie stalinowskie w ocenie Polaków i Rosjan".
Kwalifikacja prawna zbrodni katyńskiej jako zbrodni wojennej jest pewniejsza z punktu widzenia prawa międzynarodowego - oceniają eksperci m.in. z Instytutu Spraw Międzynarodowych UW, Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia i rosyjskiego Memoriału.
Czy masowy mord na polskich jeńcach można określić jako zbrodnię wojenną - na takie pytanie będzie musiał odpowiedzieć rząd Rosji w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu, który w czwartek przeprowadzi rozprawę ws. skarg katyńskich. Do tej pory władze Rosji utrzymują, że zbrodnia katyńska była przestępstwem pospolitym i ulegającym przedawnieniu. Pytanie Trybunału umożliwia zatem rewizję rosyjskiej kwalifikacji prawnej zbrodni katyńskiej, a w konsekwencji - po korzystnym dla polskiej strony wyroku - pełne jej wyjaśnienie przez Rosję.