50 lat temu, 27 listopada 1975 r., w polskich kinach pojawiły się „Zaklęte rewiry” Janusza Majewskiego - ekranizacja prozy Henryka Worcella z Markiem Kondratem i Romanem Wilhelmim w rolach głównych. To opowieść o niezniszczalności ludzkiej godności – recenzował Krzysztof Mętrak.
MKiDN poinformowało PAP, że wystąpi o zwrot wszystkich obiektów wystawionych na licytację w niemieckim domu aukcyjnym, a które powinny wrócić do Polski. Własnością Skarbu Państwa są te, które były wyposażeniem lub częścią dokumentacji obozu oraz te, które zostały z kraju wywiezione nielegalnie - wyjaśniono.
„Sueddeutsche Zeitung” ocenił w niedzielę inicjatywę Domu Aukcyjnego Felzmann w Neuss jako „bulwersujący przypadek”. Chodzi o licytację pamiątek i dokumentów po więźniach nazistowskich obozów koncentracyjnych, ostatecznie odwołaną m.in. po protestach z Polski.
Instytut Pileckiego wystosował do niemieckiego portalu edukacyjnego Zeitklicks list ze sprostowaniem błędów zawartych w jednym z materiałów zamieszczonych na stronie. Instytut zwrócił uwagę m.in. na mylące sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne”.
Benjamina Karić, była burmistrz Sarajewa i obecna burmistrz jednej z dzielnic stolicy Bośni i Hercegowiny, wyraziła gotowość złożenia zeznań przed włoską prokuraturą w sprawie „turystów-snajperów”, którzy za opłatą strzelali do mieszkańców oblężonego miasta w czasie wojny lat 90 XX wieku.
To bezczeszczenie pamięci ofiar - powiedziała prezes Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych Elżbieta Rybarska o aukcji obejmującej artefakty po ofiarach, która miała się odbyć w Niemczech. Jak można wystawiać na licytacje dokumenty, które mają nazwiska i imiona ofiar - zapytała.
Szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul powiedział w niedzielę, że „robienie interesów na Zagładzie jest odrażające” i „musi zostać powstrzymane”. Dodał, że oczekuje, iż w Niemczech nie będą odbywać się więcej aukcje pamiątek ofiarach zbrodni nazistowskich.
Niemiecki dom aukcyjny anulował licytację pamiątek i dokumentów po więźniach niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych w Auschwitz i Majdanku oraz ofiar zbrodni katyńskiej dokonanej przez sowietów. Zareagowały MSZ i MKiDN; działań domagał się też pałac prezydencki.
80 lat temu w Olsztynie powołano do życia polską scenę pod nazwą Teatr Warmii i Mazur. Pierwszym spektaklem, który wystawili artyści, głównie przesiedleni z Wilna, była „Moralność pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej.