Najpierw była wystawa przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej i Polskie Towarzystwo Ziemiańskie, zatytułowana „Europa w rodzinie. Ziemiaństwo polskie w XX wieku”. Otwarta w 2015 r. na Zamku Królewskim w Warszawie, ekspozycja objechała polskie miasta, trafiając też do Ogniska Polskiego w Londynie. Tam obejrzało ją wielu Brytyjczyków, którzy nie mogli się nadziwić szczególnie jej ostatniej części, przedstawiającej obecny stan pałaców, dworów i zamków należących niegdyś do ziemian.
„Historia Kościoła, najstarszej nieprzerwanie istniejącej instytucji na Ziemi, jest tak skomplikowana, że jej opisanie zakrawa na szaleństwo” – deklaruje autor esejów składających się na pierwszy tom syntezy dziejów chrześcijaństwa od jego powstania aż po kres wieków średnich.
Kunsztowne metafory, solidna praca popularyzatorska, wątek sensacyjny, rozważania aksjologiczne nad sensem walki, sensem zemsty i jeszcze ryzykowne uproszczenia w sprawie tak bolesnej jak atak na wieś Koniuchy? Między okładkami najnowszej książki Emila Marata musiało zmieścić się naprawdę dużo. Chyba zbyt dużo.
Pamiętniki wybitnego polityka II RP, marszałka Sejmu i zastępcy prezydenta RP, zawsze były cennym źródłem dla historyków. Teraz wszyscy mogą po nie sięgnąć dzięki ich publikacji przez Muzeum Historii Polski, w ramach serii „100-lecie niepodległości. Wspomnienia i pamiętniki”.
Umowa podpisana 101 lat temu między Rzeczpospolitą a Ukraińską Republiką Ludową, zwana paktem Piłsudski-Petlura, do dziś budzi emocje. Sojusz z kwietnia 1920 roku pozwolił Polakom i Ukraińcom na wspólną walkę z bolszewikami. Ale nie przyniósł Ukrainie niepodległości. Wielu sąsiadów uznaje, że Polska zdradziła jej interesy.
Album „Zapomniana Historia Powstańczej Warszawy w Aktach Osobowych Archiwum Poczty Polskiej” został wydany przez Pocztę Polską. Upamiętnia on byłych pracowników Poczty Polskiej, którzy brali udział w Powstaniu Warszawskim.
Ina Benita była jedną z największych gwiazd przedwojennego polskiego kina, znaną z takich filmów jak „Jego ekscelencja subiekt”, „Przybłęda”, „Dwie Joasie”. Można było oglądać ją na scenach rewiowych, choćby w Cyruliku Warszawskim. W czasie wojny występowała w jawnych teatrach Komedia, Niebieski Motyl, Miniatury, prowadząc równocześnie niebezpieczną grę w ramach współpracy z wywiadem ZWZ-AK. Spotykała się z niemieckimi żołnierzami, zdobywając informacje dla polskiego podziemia i pomagając uwięzionym przyjaciołom. W końcu została posądzona o kolaborację, a po wojnie ślad po niej zaginął. Marek Teler idzie tropem Benity, starając się odkryć prawdę, a przy okazji opisując skomplikowane drogi artystów podczas okupacji.
Trudno dziś podać dokładną liczbę dzieci, które walczyły w Powstaniu Warszawskim. Przypuszczalnie było to od 1100 do 1200 dzieciaków, które chwyciły za broń, pełniły rolę gońców, sanitariuszek, listonoszy, pomagały w kuchni i szpitalu, przenosiły rannych i grzebały zmarłych. Agnieszka Cubała opierając się na wspomnieniach uczestników wydarzeń, opisała ich historie. Ale nie tylko ich.
Opowiadając o Bitwie Warszawskiej z sierpnia 1920 r., pisarze i poeci nie ograniczali się do plastycznego opisu, ale podejmowali próbę zrozumienia istoty tego wydarzenia. Efektem tych rozważań bywała zarówno apologia zwycięstwa, jak i gorzka nieraz refleksja nad kondycją społeczeństwa u progu wielkiej zmiany. O tym właśnie traktuje cenna praca Macieja Urbanowskiego.
„Nie proszę o pochwały, lecz tylko o zachowanie pamięci o mnie i mojej córeczce […] Teraz jestem już spokojna. Muszę zginąć, ale swoje zrobiłam. Chciałabym, aby przetrwała pamięć o moich obrazach. Żegnajcie, moi koledzy i przyjaciele, żegnaj, żydowski narodzie! Nie dopuście już nigdy do takich zniszczeń” – pisała Gela Seksztajn w testamencie, który włożyła do metalowej skrzyni razem ze swoimi akwarelami, z rysunkami i ze zdjęciem, na którym trzyma w ramionach córeczkę.